Rozmowa z Joanną Tyszką, dyrektorem biura zarządzania zasobami ludzkimi Grupy Lotos
Troska o rozwój pracowników trzeba i wspieranie ich w godzeniu życia prywatnego z zawodowym to również odpowiedzialny biznes.
"Puls Biznesu": Odpowiedzialny biznes to także dbanie o rozwój pracowników. W jaki sposób robi to Lotos?
Joanna Tyszka, dyrektor biura zarządzania zasobami ludzkimi Grupy Lotos:
Od 2004 r. prowadzimy Akademię Lotos, czyli system szkoleniowo — rozwojowy, który buduje partnerski zespół pracowniczy, rozumie biznes i świadomie uczestniczy w tworzeniu przez firmę wartości dodanej. System szkoleń uwzględnia misję i strategię Grupy. Jest powiązany z innymi działaniami związanymi z zarządzaniem ludźmi — ocenami okresowymi, ścieżkami kariery, planami sukcesji. Przygotowanie i wdrażanie Akademii Lotos trwało kilka lat. Mamy nawet doradców — radę naukową, w skład której wchodzą: Mirosław Gronicki, Jerzy Hauser, Witold Orłowski, Janusz Rachoń, Wojciech Rybowski, Jan Szomburg, Edmund Wittbrodt.
Oczywiście, program szkoleń nie jest wciąż ten sam. Na bieżąco reagujemy na zmiany w firmie i na oczekiwania menedżerów dotyczące kwalifikacji i kompetencji pracowników.
Jakie szkolenia przechodzili pracownicy w 2010 r.?
Było ich wiele. Na przykład trening zwiększenia efektywności — techniki radzenia sobie ze stresem, kierowanie zespołem pracowniczym, work — life balance, delegowanie zadań czy trudne rozmowy menedżerskie. Oferujemy również programy rozwojowe np. dla mistrzów, koordynatorów, liderów, które umożliwiają pozyskanie wiedzy menedżerskiej, rozwinięcie umiejętności zarządzania czy komunikowania się z załogą. 80 proc. ich uczestników awansowało na wyższe stanowiska. Prowadzimy spotkania, podczas których wyjaśniamy pracownikom zmiany w firmie i jej otoczeniu, wyjaśniając np. wpływ kryzysu w północnej Afryce na nasz biznes. Organizujemy zwiedzanie rafinerii. Chodzi o to, żeby pracownik administracji czy działu finansowego wiedział jak wygląda praca w innych działach, zwłaszcza produkcyjnych.
Z Akademii mogą korzystać wszyscy pracownicy Grupy, czyli ile osób?
W Grupie zatrudnionych jest 5060 pracowników. W 2010 r. na pracownika produkcji przypadło średnio 12,6 godzin szkoleniowych, na kierownika niższego szczebla ponad 60, a na menedżera wyższego szczebla ponad 61.
Ile w takim razie Lotos wydaje na szkolenia w ramach Akademii?
W 2010 r. łączne nakłady na szkolenia, czyli te związane z podnoszeniem kwalifikacji na danym stanowisku oraz ogólnorozwojowe w ramach Akademii wyniosły 2 695 720 zł, czyli 2057 zł na jednego pracownika spółki. W każdym roku biuro zarządzania zasobami ludzkimi opracowuje plan i budżet szkoleń, obejmujący szkolenia obligatoryjne, związane z nabyciem wymaganych na danym stanowisku uprawnień, szkolenia związane z nowymi zadaniami lub zmianą przepisów.
Jak firma sobie radzi z kalendarzem szkoleń?
Program i harmonogram szkoleń są dostępne dla wszystkich w wersji elektronicznej w wewnętrznej sieci internetowej. Kalendarz wynika z analizy umiejętności pracowników, wyniku systemu ocen okresowych i planów rozwojowych pracowników, przygotowanych w poszczególnych działach. W kalendarzu szkoleń są też elementy stałe.
Jakie?
Mamy na przykład program adaptacyjny dla nowych pracowników, szkolenia związane z certyfikowaniem wiedzy w działach produkcji, zapewniający kształcenie załóg według wypracowanych przez nas standardów. Organizujemy również seminaria dla kadry kierowniczej, dotyczące zmian związanych z działaniem firmy i nowoczesnych metod zarządzania. Jednym ze stałych programów jest Mistrz, który się opiera na jednolitym doborze i przygotowaniu kandydatów na stanowiska mistrzów w zakładach produkcyjnych. Robimy to w związku z wymianą pokoleniową na tych stanowiskach.
Dużym zainteresowaniem cieszy się cykl szkoleń na temat zarządzania przez cele przy wykorzystaniu nagród finansowych. To rodzaj wsparcia wdrożonego systemu pomiaru i monitorowania mierników pracy w połączeniu z motywacyjnym systemem wynagradzania.
Zorganizowaliśmy również wspólnie z Gdańską Fundacja Kształcenia Menedżerów dwuletni program studiów MBA, zatwierdzony przez RSM Erasmus University, który ukończyły 23 osoby.
A jeśli ktoś chce skończyć studia podyplomowe, albo uzupełnić wykształcenie o studia magisterskie?
Popieramy inicjatywy rozwojowe pod warunkiem, że mają one związek z wykonywaną pracą. Pracownicy studiujący podyplomowo z naszej inicjatywy otrzymują 100 proc. dofinansowania do nauki, a uzupełniający wykształcenie na studiach wyższych z naszej inicjatywy, lub za naszą zgodą, 50 proc. dofinansowania. Dofinansowujemy także doskonalenie znajomości języka angielskiego.
Jaki jest efekt tych wszystkich działań?
Ludzie chcą i lubią u nas pracować. Praktycznie nie ma u nas rotacji. Pracownicy decydując się na pracę w danej firmie patrzą nie tylko na wynagrodzenie, ale również na możliwości rozwoju. Natomiast z punktu widzenia firmy inwestowanie w ludzi daje najwyższą "stopę zwrotu". Dzięki Akademii Lotos możemy lepiej stawić czoła konkurencji.