Giełda Obecny kurs zawiera trochę zaskakującą premię za przejście na GPW
Karen chce rozwijać się szybciej niż rynek notebooków, który zgodnie z oczekiwaniami analityków może wzrosnąć w tym roku o blisko 50 proc. Na podstawie dotychczasowych wyników finansowych nie widzimy jednak tak znacznych możliwości wzrostu. Obecna wycena rynkowa jest naszym zdaniem mocno przewartościowana i nawet bardzo optymistyczne szacunki jej nie usprawiedliwiają. Od początku roku kurs akcji Karen spekulacyjnie wzrósł o kilkaset procent z poziomu, który wówczas odpowiadał fundamentalnej wycenie. Według nas, nie jest to najlepszy moment do zakupów jego walorów.
Przy podejmowaniu decyzji o zakupie akcji Karen pamiętajmy o zagrożeniach. Należy do nich szybka chęć zysku przez podmiot dominujący. Jeszcze w styczniu kupił 8 mln akcji po cenie emisyjnej 2,5 zł, równej połowie ówczesnej wartości rynkowej. Od 2 marca, gdy akcjonariusze zdecydowali o przeniesieniu notowań na GPW, kurs wzrósł o ponad 150 proc., a od początku roku prawie siedmiokrotnie, z 4,2 zł na 27,5 zł. Brakuje nam w prospekcie wyraźnej deklaracji prezesa firmy o niezbywaniu akcji przez jakiś czas. Mamy tylko luźną wypowiedź, że „Techmex nie jest zainteresowany zmniejszaniem zaangażowania w Karen Notebook,” i „deklaracja o niezbywaniu choćby części akcji dotyczy co najmniej tego roku”. Istnieje ryzyko, że w następnym roku pojawi się znaczna podaż, a Techmex po cichu wyjdzie ze spółki.
Niepokoić może ponadto rosnąca konkurencja. Atrakcyjność oraz możliwości rynku mogą skutkować jej znacznym wzrostem. Przełoży się to na obniżenie osiąganych marż, co z kolei może negatywnie wpłynąć na wyniki. Zagrożeniem jest również proces konsolidacji, który może spowodować powstanie nowych lub wzmocnienie istniejących podmiotów. Z kolei szybki postęp technologiczny wymusza systematyczny spadek cen sprzętu IT.
Oczywiście, emitent ma swoje silne strony. Karen Notebook jest znaczącym detalistą w segmencie technologii mobilnych. Spółka może się pochwalić jedną z największych sieci sprzedaży w Polsce, która ustępuje jedynie sieci Vobis, przyszłego debiutanta na GPW.
Na początku tego roku Karen przeprowadził na drodze subskypcji prywatnej emisję akcji, z której uzyskał około 6 mln zł. Przesłankami oferty była poprawa sytuacji finansowej, oddłużenie przedsiębiorstwa oraz uzyskanie kapitałów na rozwój. Powoli realizowana strategia zaczyna przynosić rezultaty. Lepsze zarządzanie i strategia ekspansji terytorialnej dały pozytywne efekty już w I kwartale 2007 r. Sprzedaż wyniosła 35,7 mln zł, wobec 25,6 mln zł w takim samym okresie roku poprzedniego. Na poprawę dotychczasowej sytuacji finansowej debiutanta wpływ miało także ograniczenie kosztów finansowych o 2 proc., przy jednoczesnym 15-procentowym wzroście przychodów. Pojawił się zysk operacyjny i netto.
Akcje Karen Notebook wyceniamy na 6,12 zł, czyli znacznie poniżej jej obecnej wyceny na rynku CeTO. Nasza wycena nie zawiera jednak przyszłych inwestycji, gdyż ich wpływ trudno obecnie oszacować. Optymistycznie prognozujemy, że w 2007 r. firma zwiększy osiągane przychody o 47,9 proc., zaś w okresie do nieskończoności sprzedaż będzie rosła o 4,9 proc. Poprawę dostrzegamy także na poziomie operacyjnym. Zakładamy, że spółce uda się zwiększyć osiągane marże operacyjne netto z obecnych 0,8 proc. do 1,9 proc. w 2007 r. i do 2,2 proc. w okresie do nieskończoności. Warto zaznaczyć, że uzyskiwane przez spółkę marże są prawie dwukrotnie niższe od marż innego detalisty — Komputronika, którego rentowność wynosi 2,4 proc.
Prezentowane analizy i wyceny są wyrazem poglądów autorów i nie mogą być traktowane jako rekomendacja czy zalecenie podjęcia działań inwestycyjnych.
Grzegorz Hryniewicz
giełdowe.pl