Akcje banków: czas wsiadać, ale…

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-05-29 11:30

...trzeba uważać. Tak przynajmniej rekomendują specjaliści Wood&Co. w najnowszym raporcie analitycznym. Ich zdaniem, największy potencjał drzemie w PKO BP.

W opracowaniu z 27 maja, Jiri Stanik i Peter Vidlicka zachęcają inwestorów do zainteresowania się akcjami przedstawicieli polskiego sektora bankowego. Ich zdaniem, walory wielu spółek stały się dużo tańsze w porównaniu ze stanem sprzed roku (P/Ex na poziomie 12 vs. 15-20). Są także niżej wyceniane, niż regionalni konkurenci (np. czeski Komercni Banka).

Za polskimi bankami przemawia ponadto utrzymująca się wysoka zyskowność, która usprawiedliwia premię wobec zachodnich instytucji (sięga ona średnio 33 proc.). Analitycy zwracają uwagę, że wyniki polskich banków wzrosły w pierwszym kwartale przeciętnie o 25  r/r, przekraczając oczekiwania rynku o ponad 10 pkt proc. Prognozy na ten rok zakładają wzrost zysku o 13 proc., wobec oczekiwanego spadku o 30 proc. dla zachodnich banków i 8 proc. średniego spadku dla nie-polskich banków z regionu Europy Środkowo-Wschodniej

Główne zagrożenia, które dostrzegają analitycy czeskiego brokera, to kurczące się zyski z zarządzania aktywami (tu najbardziej narażone są BZ WBK, Millennium i ING BSK), a także spowolnienie na rynku kredytów hipotecznych (najbardziej narażeni to znów Millennium, a także BRE).

Według Wood&Co., najbardziej atrakcyjne są walory PKO BP. Powód to niewielka ekspozycja na ryzyko, związane z funduszami inwestycyjnymi, wysoka wartość kapitałów własnych, płynne aktywa oraz – z jednej strony - potencjał ograniczenia kosztów, z drugiej – brak konieczności inwestycji w sieć oddziałów. Wreszcie – za kupnem akcji PKO BP powinna też, zdaniem analityków, przemawiać chęć nowego zarządu do „wykazania się” oraz stosunkowo rozsądna wycena.

W najmniej ciepłych słowach Wood&Co. wypowiada się natomiast na temat akcji Kredyt Banku i Banku Millennium.

Rekomendacje Wood&Company