BOŚ czekają zmiany w akcjonariacie, a później potężne dokapitalizowanie. Inwestorzy się ucieszą, bo na GPW trafi 15 proc. akcji.
Kończą się negocjacje Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) z nowym inwestorem, który ma odkupić od skandynawskiego SEB akcje Banku Ochrony Środowiska (BOŚ).
Partner u bram
— Myślę, że to kwestia dwóch tygodni — mówi Kazimierz Kujda, prezes NFOŚiGW.
Nie chce ujawnić, czy wybrany do rozmów partner jest z Polski. Dodaje jedynie, że po 47-procentowy pakiet akcji BOŚ startowało sześciu krajowych i sześciu zagranicznych inwestorów. Nie wiadomo także, czy cały pakiet akcji SEB trafi do jednego podmiotu. Wiadomo natomiast, że NFOŚiGW wraz z funduszami wojewódzkimi zamierza utrzymać 51-procentowy pakiet akcji, a docelowo 15 proc. trafi na warszawską giełdę.
— Nie ukrywamy, że chcemy, aby akcje BOŚ były wycenianie przez rynek — ujawnia Kazimierz Kujda.
Produkty u drzwi
Inwestorzy giełdowi będą mogli kupić akcje nowych emisji.
— BOŚ potrzebuje bardzo solidnego dokapitalizowania, o czym SEB nie chciał słyszeć. Liczymy jeszcze w tym roku na 200 mln zł, a na kolejne 250 mln zł w 2007 r. — mówi Stanisław Kostrzewski, wiceprezes BOŚ.
Uzyskane środki w pierwszej kolejności zostaną przeznaczone na rozwój działalności, gdyż współczynnik wypłacalności banku wynosi obecnie około 10 proc. i niebezpiecznie zbliża się do wymagalnego 8-procentowego minimum. Bank powinien też kupić zintegrowany system informatyczny.
— Mamy opracowanych wiele nowych produktów. Znaczna ich część uwzględnia współpracę z NFOŚiGW i tylko czeka na wprowadzenie — mówi Stanisław Kostrzewski.
Wiceprezes spółki dodaje, że BOŚ nie zamierza już walczyć o dołączenie do grona głównych graczy na bankowym rynku detalicznym. Mimo to nadal będzie rozwijał produkty także dla tego segmentu.