Akcje CL tracą na wartości
Kurs warszawskiej firmy informatycznej, Computerlandu (CL), zbliża się do poziomu, na jakim spółka kwotowana była na początku maja ubiegłego roku. Również wtedy spółka należała do grona negatywnych liderów rynku, jednak kurs jej papierów zatrzymał się na poziomie 82,50 zł.
Biorąc pod uwagę obecną koniunkturę na parkiecie i sentyment rynku wobec spółek IT, można przypuszczać, że obecnie cena papierów Computerlandu może jeszcze spadać. Korekta walorów przedsiębiorstwa to efekt globalnej przeceny spółek informatycznych. Przed negatywnym nastawieniem inwestorów nie chronią spółki nawet przyzwoite wyniki finansowe. Computerland w 2000 r. zarobił na czysto 24 mln zł, przy sprzedaży na poziomie 466 mln zł. Wyniki te były znacznie lepsze w porównaniu z 1999 rokiem. Co więcej, spółka spodziewa się również istotnej poprawy zyskowności operacyjnej w tym roku. Zarządzający szacują, że CL zarobi więcej, niż wynosi przewidywany wzrost rynku informatycznego, który określany jest na 25 proc.
W roku 2000 zysk operacyjny Computerlandu zamknął się kwotą 37 mln zł. Gdyby jego tegoroczną wartość szacować na podstawie wypowiedzi prezesa spółki, wyniosłaby ona co najmniej 46,25 mln zł. Z kolei analitycy spodziewają się, że firma zarobi netto 36 mln zł, co oznacza 5,55 zł na akcje.
Warszawska spółka w najbliższych latach ma zamiar przeznaczyć 170 mln zł na inwestycje, z czego 70 mln ma pochodzić ze środków własnych. Brakujące 100 mln zł pozyskane zostanie z uchwalonej na początku marca emisji obligacji. Papiery dłużne, jakie zostaną wyemitowane przez spółkę, będzie można zamienić na akcje serii N. Obligacje zostaną zaproponowane krajowym inwestorom instytucjonalnym. Po zamianie na akcje kapitał Computerlandu podwyższy się maksymalnie o 11,5 proc. Środki uzyskane dzięki sprzedaży obligacji firma ma zamiar przeznaczyć na rozwój oferty usług outsourcingowych oraz aktualnych produktów branżowych. Część przeznaczona zostanie na dokapitalizowanie spółek zależnych.