Akcje outsiderów też dają zarobić

Kamil Zatoński
opublikowano: 2009-03-10 14:16

Głęboki i gwałtowny spadek kursu, uspokojenie, a później ostra jazda w górę — tak ostatnio przebiegały notowania wielu giełdowych spółek.

Krosno, Odlewnie Polskie, Sfinks, Duda, a dziś także Swarzędz — kursy akcji tych i kilku innych firm zachowywały się ostatnio zaskakująco podobnie. Najpierw mocno spadały w reakcji na złe wieści, dotyczące m.in. problemów z derywatami walutowymi, by po pewnym czasie bez specjalnego powodu zanotować korekcyjny, krótki, ale bardzo dynamiczny wzrost.

Niestety, nie sposób zidentyfikować reguł, według których dałoby się wyczuć idealny moment na wejście do spekulacyjnej gry. Ale podpowiedzi można szukać w obserwacji wolumenu obrotów (zwiększają się tuż przed wybiciem, w jego trakcie ocierają się o rekordowe wartości) czy wskaźników analizy technicznej. W przypadku Krosna i Sfinksa dobre wskazania dały MACD i ROC. W przypadku Dudy można było zauważyć tzw. dywergencję dla ROC — nowy dołek ceny akcji nie został potwierdzony nowym minimum dla wskaźnika. To jednak niuanse zrozumiałe dla bardziej wprawnych graczy.

Tym, którzy mają mocne nerwy i gotowi są na podjęcie ryzyka, pozostaje wskoczenie do pędzącego pociągu i wysiadka najdalej na drugiej-trzeciej stacji. Zwyżki nie trwają bowiem dłużej niż kilka sesji, a kurs po korekcyjnym wzroście wraca do obowiązującego trendu spadkowego.

ODLEWNIE

Pod koniec grudnia po informacji o stratach na opcjach kurs w jeden dzień zanurkował o blisko 46 proc. 9 lutego cena skoczyła o ponad 16 proc. W następnych dniach dołożono do tego 36 proc. i 14 proc. Tu nastąpił zwrot. Po przejściu do systemu dwóch fixingów kurs nadal się waha. We wtorek k. godz. 11.15 za papiery spółki na GPW trzeba było zapłacić 0,61 zł (-1,64 proc.).

KROSNO

Seria złych informacji (w tym o stratach na hedgingu) zepchnęła w dół kurs spółki. Kapitalizacja firmy wynosiła zaledwie 15 mln zł. Zmiany kursów w trakcie czterech kolejnych sesji podbiły wycenę firmy o blisko 90 proc. Dziś akcje Krosna nie cieszą się już takim wzięciem. We wtorek do godz. 14. nie ma handlu na akcjach spółki.

SFINKS

Straty na opcjach i konieczność spłaty kredytów tuż po Nowym Roku zepchnęły kurs firmy o 26,8 proc. w dół. Nie minęły dwa tygodnie i — bez szczególnego powodu — kurs odrobił straty. Wystarczyły do tego cztery wzrostowe sesje. Radość akcjonariuszy nie trwała jednak długo. We wtorek k. godz. 13.40. za papiery spółki na GPW trzeba zapłacić 9,66 zł (+10,02 proc.).

DUDA

Wpadka na opcjach walutowych w zaledwie jeden dzień zabrała jedną trzecią wartości spółki. W piątek — przy kursie 0,45 zł — nastąpił zwrot, któremu towarzyszyły gigantyczne obroty. Wczoraj wzrosty były kontynuowane. Jak długo? We wtorek po godz. 13.40. za papiery spółki na GPW trzeba zapłacić 0,65 zł (+12,07 proc.).