Akcje PIIGS pobiły wszystko

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2013-11-08 16:05

W bieżącym półroczu giełdy z południa Europy nie mają sobie równych na całym świecie pod względem stóp zwrotu, nawet po korekcie o poziom ryzyka, wynika z rankingu sporządzonego przez agencję Bloomberg.

Główny indeks giełdy hiszpańskiej IBEX35 zyskał od końca czerwca 30 proc. To w tym czasie drugi wynik wśród 24 giełd dojrzałych gospodarek, śledzonych przez Bloomberga. Jednak po korekcie o poziom ryzyka hiszpańskie akcje przyniosły największe zyski. W pierwszej czwórce uplasowały się jeszcze giełdy dwóch innych miotanych dotychczas kryzysem krajów: Włoch i Grecji. Główne wskaźniki tamtejszych giełd zyskały odpowiednio 27 proc. i 37 proc. Po korekcie o wciąż wyraźnie wyższe ryzyko (mierzone zmiennością notowań kwotowanych na nich spółek) zajęły odpowiednio trzecie i czwarte miejsce, ustępując jeszcze Finlandii.
Indeksy stóp zwrotu z akcji hiszpańskich, fińskich, włoskich i greckich, po korekcie o ryzyko, za bieżące półrocze. Źródło: Bloomberg.

- W trzecim kwartale hiszpańska gospodarka prawdopodobnie osiągnęła twarde dno. Teraz sytuacja przynajmniej się już nie pogarsza. To pozwoli inwestorom skupić się na przyszłości, zamiast martwić się o kolejne przeszkody nas drodze – komentował dla Bloomberga Cato Stonex z towarzystwa THS, które zainwestowało w ostatnich miesiącach w hiszpańskie aktywa, między innymi sieć hoteli NH Hoteles.

W trzecim kwartale hiszpański PKB wzrósł o 0,1 proc., kładąc kres dwuletniej recesji. Między majem a sierpniem kraj zanotował cztery miesięczne nadwyżki na rachunku bieżącym z rzędu, a we wrześniu sprzedaż detaliczna zanotowała pierwszy wzrost od trzech lat. Poprawa perspektyw zachęca firmy zarządzające aktywami do ponownego zainteresowania się rynkiem hiszpańskim.  Udziały w jednej z tamtejszych spółek budowlanych nabył ostatnio najbogatszy wg Bloomberga obecnie na świecie Bill Gates.

Mimo to inwestowanie w akcje z południa Europy wciąż pozostaje obarczone znacznym ryzykiem. Jak wynika z rankingu Bloomberga, notowaniom na giełdach portugalskiej, włoskiej, hiszpańskiej i greckiej towarzyszy od początku półrocza największa zmienność na świecie. Wśród pięciu najbardziej ryzykownych giełd znalazł się obok nich jeszcze rynek w Tokio.

Równie wiele powodów do zadowolenia inwestorom nie dały jednak giełdy dwóch ostatnich krajów z peryferii strefy euro. Akcje portugalskie i irlandzkie dały zarobić odpowiednio 14 i 11 proc., co po korekcie o ryzyko oznaczało jedne z pięciu najsłabszych wyników wśród 24 rynków dojrzałych. Nastawiony na pogłębienie kryzysu w strefie euro autorski fundusz Krzysztofa Rybińskiego stracił w tym półroczu już 33 proc., po tym jak pierwsze sześć miesięcy roku zamknął na 2 proc. plusie.

Indeksy stóp zwrotu z akcji hiszpańskich, fińskich, włoskich i greckich, po korekcie o ryzyko, za bieżące półrocze. Źródło: Bloomberg.
Indeksy stóp zwrotu z akcji hiszpańskich, fińskich, włoskich i greckich, po korekcie o ryzyko, za bieżące półrocze. Źródło: Bloomberg.
None
None