Rosyjski wskaźnik giełdowy RTS wzrósł w środę o blisko 6 proc., po tym gdy prezydent Władimir Putin wezwał prorosyjskich separatystów na wschodniej Ukrainie do odłożenia referendum w sprawie samodzielności. We wtorek wzrost RTS wyniósł 1,6 proc., co odzwierciedlało optymizm inwestorów w sprawie dyplomatycznych przedsięwzięć na rzecz rozwiązania kryzysu na Ukrainie.
Prorosyjscy separatyści w regionie donieckim na wschodzie Ukrainy oświadczyliw środę, że rozważą apel prezydenta Rosji Władimira Putina o odroczenie referendum niepodległościowego, które mieli przeprowadzić 11 maja. Rozważą apel w czwartek.
Na spadku napięcia skorzystały też akcje ukraińskich spółek, notowanych na warszawskiej giełdzie. Indeks WIG-Ukraina urósł o 1,4 proc. i był to w środę najmocniej rosnący subindeks giełdowy w Warszawie.
W dwudziestce walorów, które zyskały najwięcej na całym rynku, były nie tylko te, które mają siedzibę za wschodnią granicą (jak Agroton, Ovostar, Coal Energy, czy Kenrel), ale także te, które prowadzą tam interesy — jak LPP i Serinus.