Grupa akcjonariuszy Tesli wystosowała list, w którym ostrzega, że niezależność rady dyrektorów spółki jest zagrożona z powodu jej bliskości z prezesem Elonem Muskiem, co grozi syndromem „grupowego myślenia”. Zwraca uwagę, że skład rady dyrektorów praktycznie się nie zmienił od czasu wejścia spółki na giełdę. Wzywają do wprowadzenia corocznego wybierania członków rady i wprowadzenia do niej nowych, niezależnych członków.

Elon Musk odpisał zaniepokojonym akcjonariuszom na Twitterze, że „powinni kupić akcje Forda” jeśli żądają innej kultury korporacyjnej. Eksperci zwracają uwagę, że wskazywany przez zaniepokojonych akcjonariuszy brak zmian w radzie dyrektorów jest przez innych uważany za atut, bo spółką kieruje „zespół Muska”, realizujący jego wizje i ambicje.