Akcyza bije w quady

Jarosław Królak
opublikowano: 01-09-2010, 00:00

Dziś podatek spadł nie tylko na terenowe czterokołowce, ale i meleksy oraz skutery śnieżne.

To początek przykręcania śruby motoryzacji

Dziś podatek spadł nie tylko na terenowe czterokołowce, ale i meleksy oraz skutery śnieżne.

Od 1 września quady są obłożone akcyzą tak samo jak samochody osobowe. Nabywcy zapłacą od ceny zakupu 3,1-procentowy podatek.

— Wynika to z wejścia w życie nowelizacji ustawy akcyzowej. Od dziś każdy pojazd o kodzie CN 8703, który ma obowiązek rejestracji, będzie podlegał temu podatkowi. Dotyczyć to będzie quadów, meleksów i skuterów śnieżnych — wyjaśnia Agnieszka Kasperek, prawnik z kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy.

Quady pojawiły się w Polsce w latach 90. Z każdym rokiem rosła rzesza ich entuzjastów, szalejących na ryczących czterokołowcach po lasach, łąkach i polach. Mimo wrogości obrońców przyrody, sprzedaż tych pojazdów systematycznie rosła. Ile jeździ ich obecnie?

— Quadów zarejestrowanych jest 22-24 tys. Mogą one poruszać się po drogach publicznych — mówi Jakub Rymkiewicz, menedżer działu sprzedaży motocykli w Honda Polska.

Nikt nie wie, ile jest niezarejestrowanych. Są szacunki wskazujące, że może ich być ponad 100 tys. Rząd chce wprowadzić obowiązek rejestracji wszystkich quadów, budżet państwa zyskałby dodatkowe dochody.

Jak nowy podatek wpłynie na popyt?

— Z powodu kryzysu sprzedaż już spadła. Nałożenie akcyzy na pewno będzie miała na nią wpływ, ale nie powinien to być duży spadek. W przypadku quada za 30 tys. zł akcyza wyniesie około 1 tys. zł. Jeżeli ktoś zechce kupić taki pojazd, to akcyza go nie przestraszy — uważa Jakub Rymkiewicz.

Bardziej krytyczny jest Rafał Sonik, biznesmen, uczestnik Rajdu Dakar w kategorii quadów (w tym roku piąte miejsce, w 2009 r. — trzecie).

— Rząd rozpaczliwie szuka dodatkowych dochodów budżetowych. Akcyza na quady podniesie ich ceny, a tym samym uderzy w sprzedaż. Będzie się umacniał ich wizerunek jako produktów dla zamożnych. To niedobrze, bo quad stawał się już pojazdem masowego użytku — mówi Rafał Sonik.

To dopiero początek łupienia motoryzacji przez fiskusa. Od przyszłego roku jego ofiarą padną auta z kratką. Rząd chce odebrać firmom możliwość odliczania VAT od paliw do ich napędu i do 6 tys. zł ograniczyć odliczenie VAT zawartego w cenie tych pojazdów.

Szeroki asortyment

Najprostsze quady importowane z Chin można kupić już za

2

tys. zł.

Stają się one popularnym prezentem komunijnym. Pojazdy profesjonalne, z większymi silnikami, kosztują

40-60

tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu