Aktywa nie pokryją zobowiązań
Sprzedaż aktywów TUR Polisa pozwoli na pokrycie zaledwie 15 proc. zobowiązań spółki. W pierwszej kolejności zaległe pensje i odprawy otrzymają pracownicy towarzystwa.
W Polisie w ubiegłym roku było ubezpieczonych ponad 400 tys. osób, a towarzystwo wystawiło około 1 mln polis. Fatalna sytuacja finansowa uniemożliwiała do tej pory wypłatę odszkodowań zarówno z tytułu umów obowiązkowych, jak i ubezpieczeń dobrowolnych. Ogłoszenie upadłości otwiera drogę do wypłaty odszkodowań z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z tytułu umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów oraz OC rolników.
— Niedługo poinformujemy klientów Polisy o trybie dochodzenia roszczeń. UFG posiada środki, które w pełni pokrywają zobowiązania Polisy z tytułu umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów oraz OC rolników — uspokaja Danuta Bentkowska, prezes UFG.
Ewa Kiziewicz z Biura Rzecznika Ubezpieczonych dodaje, że posiadacze polis nieobowiązkowych mogą zwracać się do sądu o uregulowanie należnego odszkodowania. Jednak nie wszyscy otrzymają rekompensaty. Do kasy towarzystwa ustawi się spora kolejka wierzycieli. Andrzej Koniecki, syndyk, ostrzega, że spłacenie wierzytelności właścicieli polis nieobowiązkowych zostanie pokryte w niewielkiej części.
Po ogłoszeniu upadłości Stanisław Gutek, prezes Polisy, poinformował, że zadłużenie firmy na koniec roku wynosiło 100-150 mln zł. Dodał również, że aktywa firmy wyceniane są na 20-30 mln zł.
— Nie wiem, skąd prezes Gutek wziął te liczby. Ode mnie miał zupełnie inne dane — twierdzi Andrzej Koniecki.
Wynika z nich, że zadłużenie Polisy (według wartości księgowej, ale bez należnych odsetek, kosztów sądowych, zastępstw procesowych i kosztów egzekucyjnych) przekracza 240 mln zł. Całkowite zadłużenie szacuje się na 350 mln zł. Z kolei aktywa są warte nieco ponad 50 mln zł. Roszczenia wierzycieli nie będą więc w całości pokryte. Tym bardziej że reasekuratorzy rozwiązali prawie wszystkie umowy.