Aktywna alokacja jedyną receptą na zysk

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 13-03-2014, 00:00

Tylko aktywne zarządzanie z wykorzystaniem derywatów pozwoli w tym roku zarobić na obligacjach skarbowych — przekonują specjaliści.

Wszystkie czynniki, które miały pomóc rynkom obligacji, wyczerpały się — uważa Aleksandra Bluj, analityk rynku stopy procentowej w Ipopema Securities. Dlatego tylko aktywna alokacja może być lekiem na nieuchronną podwyżkę stóp procentowych. Nie ma się jednak co łudzić — zyski z funduszy dłużnych nie będą tak wysokie jak w 2012 r., kiedy wyniosły średnio 10,3 proc.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

— Jeśli spojrzymy teraz na aktualną sytuację w Polsce i na świecie, czyli coraz mocniejsze sygnały poprawy sytuacji gospodarczej, którym towarzyszą wciąż niskie, ale dążące do normalizacji stopy procentowe oraz niezmiennie niski poziom inflacji, to dochodzimy do wniosku, że tylko aktywna alokacja przy wykorzystaniu derywatów [np. opcji, kontraktów terminowych — red.], które będą zabezpieczeniem przed wzrostem stóp procentowych, pozwoli wypracować dodatnie stopy zwrotu na rynku obligacji — uważa Aleksandra Bluj.

Brakuje impulsów

Kluczowe dla obligacji skarbowych jest tempo wzrostu gospodarczego, poziom inflacji oraz polityka NBP. Nie bez znaczenia pozostaje także przeprowadzona ostatnio reforma OFE, wskutek której drugi co do wielkości gracz zniknął z rynku papierów skarbowych. W rezultacie, znacznie zwiększyło to znaczenie inwestorów zagranicznych. Krzysztof Izdebski, zarządzający z Union Investment TFI, zwraca też uwagę na znaczenie, jakie dla polskiego rynku obligacji będzie miało zachowanie rentowności na rynkach bazowych (USA, Niemcy) oraz rozwój sytuacji na Ukrainie i w Rosji.

— Nieco problematyczne jest także to, że Polska jest wciąż traktowana jako rynek wschodzący, a nie rozwinięty. Wypadkowa trzech powyższych czynników będzie przekładać się w tym roku na dużą zmienność, wymagając od zarządzających bardzo szybkich reakcji na wydarzenia rynkowe i bardzo aktywnego przebudowywania portfela. Dlatego w łatwiejszej sytuacji będą fundusze o mniejszych aktywach — przekonuje Krzysztof Izdebski.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Z dopalaczem w portfelu

Mimo że popularność funduszy dłużnych wśród krajowych inwestorów maleje z miesiąca na miesiąc, to jednak wciąż stanowią one spory kawałek rynku. Od początku roku z ich portfeli wyparowało ponad 360 mln zł.

Na koniec lutego aktywa przekraczały łącznie 43 mld zł, co daje prawie 23-procentowy udział w rynku. Klienci, którzy nie są w stanie zaakceptować ryzyka związanego z inwestycją w akcje, a mimo to liczą na zyski, powinni poszukać funduszy obligacji, które przed złowrogą rzeczywistością rynkową będą potrafiły się obronić. Nie są to na pewno fundusze stosujące „leniwą” strategię „kup i trzymaj” — te nie pokonają nawet lokat bankowych.

Dowodem są tegoroczne osiągnięcia zarządzających: UniObligacje Aktywny, Aviva Investors Obligacji Dynamiczny i Pioneer Obligacji Dynamiczna Alokacja zarobiły odpowiednio 2 proc., 1,4 proc. oraz 1,2 proc., przy średniej w grupie dłużnych uniwersalnych w wysokości 0,8 proc.

— W tym roku staramy się wykorzystywać okazje, zarówno poprzez grę na krzywej rentowności, jak i aktywne kupowanie i sprzedawanie poszczególnych obligacji. Stawiam na dywersyfikację i zakup do portfela zarówno papierów polskich, jak i zagranicznych denominowanych w euro, dolarze oraz walutach lokalnych. Warunek jest taki, by obligacje te charakteryzowały się albo dużym potencjałem spadków rentowności, albo co najmniej perspektywą ich utrzymania. Instrumenty pochodne, np. swap, będą wykorzystywane głównie w celu zabezpieczenia ryzyka — tłumaczy Krzysztof Izdebski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane