Akuszer innowacyjności ma dziecko

Małgorzata Grzegorczyk
25-10-2017, 22:00

Future Processing z Gliwic, zatrudniający 750 informatyków usprawniających pracę innych, ma pierwsze własne produkty i tworzy kolejne

W 2016 r. Wrocław zaoszczędził tyle wody, ile rocznie zużywa 20 tys. mieszkańców. Jak? Wrocławskie MPWiK wdrożyło SmartFlow, narzędzie do inteligentnego zarządzania siecią wodociągową. Zbiera ono dane z czujników zamontowanych na 2 tys. km rur, analizuje je i przetwarza, a następnie wyświetla w postaci alarmu nieprawidłowości, co pozwala na określenie usterki z dokładnością do kilkudziesięciu metrów. Gdy dane analizowali pracownicy MPWiK, znalezienie wycieku zajmowało średnio 180 dni, dziś są to 72 godziny.

MIEJSCE W SZEREGU:
Zobacz więcej

MIEJSCE W SZEREGU:

Dziś koncentruję się na wytyczaniu wizji firmy. Zdarzyło mi się na chwilę wrócić do pracy programisty, gdy dwa lata temu wziąłem udział w naszym konkursie programistycznym. Udało mi się coś napisać i zdobyć punkty dla drużyny, ale to, co ja zrobiłem w sześć godzin, kolega odtworzył w 20 minut i jego program działał lepiej — mówi Jarosław Czaja, prezes Future Processing. DAWID MARKYSZ — EDYTOR

Dwa produkty

SmartFlow to produkt firmy Future Processing (FP) z Gliwic, który wykorzystuje Azure, chmurę obliczeniową Microsoftu, i powstał przy współpracy z wrocławskim MPWiK. Został umieszczony w globalnym katalogu rozwiązań amerykańskiego giganta, a Satya Nadella, prezes Microsoftu, mówił o nim podczas konferencji „var Sovia = New Tech” w Warszawie.

— System szuka anomalii w danych i pozwala wykrywać usterki. Projekt wdrożyliśmy po roku pracy. Od tego czasu zgłosiło się do nas kilka firm wodociągowych, rozmawialiśmy o kolejnych wdrożeniach — mówi Jarosław Czaja, prezes i właściciel FP. To drugi własny produkt firmy założonej w 2000 r., która z dwóch urosła do 750 pracowników. Pierwszy to Adaptive Vision Studio — oprogramowanie do tworzenia przemysłowych systemów inspekcji wizyjnej.

— Pozwala na opracowanie rozwiązania przez osoby, które nie są programistami. Mamy kilkaset wdrożeń, większość za granicą — mówi Jarosław Czaja.

Sześć branż

FP pracuje nad kolejnymi produktami. — Nie chcemy angażować się we wszystko, potrzebny jest element koncentracji, by lepiej zrozumieć daną branżę i jej problemy. Wybraliśmy branże, które nas szczególnie interesują: opiekę zdrowotną, usługi finansowe, budownictwo, przemysł, Smart City i sektor organizacji pozarządowych. Przyświeca nam idea, by angażować się w projekty, które wpływają pozytywnie na życie ludzi — mówi Jarosław Czaja.

W ramach Smart City firma ma, oprócz rozwiązania dla wodociągów, produkt DiscovAir, który służy do monitoringu jakości powietrza. FP Instruments, spółka zależna zajmująca się sprzętem, stworzyła stację badawczą. DiscovAir wykorzysta też dane z satelity, którego w tym roku umieściła na orbicie Europejska Agencja Kosmiczna. W przypadku opieki zdrowotnej firma koncentruje się na diagnostyce i obrazowaniu medycznym.

— Wspólnie z Centrum Onkologii w Gliwicach staramy się wykorzystać algorytmy do skuteczniejszej diagnostyki w obrazowaniu dynamicznym po wzmocnieniu kontrastowym poprzez ekstrakcję nowych i ulepszonych biomarkerów. W porozumieniu ze Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu natomiast pracujemy nad platformą obliczeniową do analizy obrazów angiografii metodą tomografii komputerowej i numerycznej mechaniki płynów. Ma to pomóc w prognostyce przy chorobach układu krążenia. Oba projekty dofinansowuje NCBR, prace są w toku, ale do komercjalizacji produktów jest jeszcze długa droga — mówi prezes FP.

Firma nie ma jeszcze produktu w budownictwie. — Żaden pomysł nie chwycił dotychczas na tyle, by poważniej w niego zainwestować — przyznaje Jarosław Czaja. Udał się natomiast projekt dla FareShare, działającej w Wielkiej Brytanii organizacji charytatywnej, której celem jest walka z marnowaniem jedzenia i głodem.

Bez żyłowania

FP rozwija jeszcze kilka własnych rozwiązań. Od ponad roku mocno inwestuje w ich tworzenie, co widać w wynikach: przy ponad 80 mln zł obrotów zysk wyniósł 4,9 mln zł, a w 2013 r., gdy obroty były prawie o połowę niższe, spółka zarobiła 7,1 mln zł.

— Nie jestem dumny z wyników finansowych. Ale mając do wyboru żyłowanie firmy przez cięcie kosztów i maksymalizację zysków albo inwestycje, wybrałem to drugie. Liczę, że jeśli nie „przepalimy” pieniędzy, efekt się pojawi. Inwestujemy od roku na dużą skalę. Prace nad Adaptive Vision Studio rozpoczęły się osiem lat temu. Jeśli w tym i przyszłym roku pojawią się kolejne wdrożenia SmartFlow, to udowodnimy, że także w innych segmentach rynku jesteśmy w stanie przejść od pomysłu do duplikowalnego produktu. Nadal jednak wiele przed nami, za parę lat takich produktów chcemy mieć dwadzieścia, a nie dwa — mówi Jarosław Czaja.

Dziś 97 proc. przychodów firmy pochodzi z tworzonych na miarę projektów i usług, a tylko 3 proc. ze sprzedaży własnych produktów, choć nakłady na ich rozwój stanowią prawie 10 proc. wydatków. — Byłoby nieźle, gdyby za 5-10 lat udział przychodów opartych na naszych produktach wzrósł do 40 proc. — mówi Jarosław Czaja.

Na swoim

Poza inwestycjami w produkty FP przeznacza też pieniądze na własne budynki. Choć wciąż wynajmuje biura w Górnośląskiej Agencji Przedsiębiorczości i Rozwoju na terenie Nowych Gliwic, spółka kupiła tu już kilka działek i wybudowała cztery biurowce, o powierzchni ponad 5 tys. mkw., połączone łącznikami, z małym ośrodkiem sportowym w środku kompleksu i punktem przedszkolnym. W budowie jest kolejny segment, który będzie oddany pod koniec 2018 r.

— Kiedyś uznaliśmy, że warto zainwestować w jak najlepsze warunki pracy. Teraz dużo wyżej stawiam to, co chcemy osiągnąć jako firma, niż to, gdzie się mieścimy. Tym niemniej wciąż marzy mi się, by kiedyś cały nasz zespół znalazł się pod jednym dachem, dlatego będziemy dalej inwestować w FPark — zapowiada Jarosław Czaja. © Ⓟ

Historia

2000

Firma FP nie powstała w garażu, jak przystało na firmę high-tech. Na usprawiedliwienie ma to, że jej twórcy: Jarosław Czaja i Anna Pater (dziś Pater-Czaja) nie mieli garażu i firma działała w ich pokojach. FP połączył dwie pasje jej twórcy: informatykę i astronomię. Pierwsze oprogramowanie, SkyNavigator, wspomagało szukanie obiektów niegwiazdowych na obrazach nieba.

2001

FP zrealizował projekt dla wydawnictwa kartograficznego, a Jarosław Czaja wyjechał do Wielkiej Brytanii w ramach programu Socrates. Dostał pracę w firmie IT Feedback Data.

2002

Feedback zamówił w FP system automatyczny do rozpoznawania twarzy, który miał wzbogacić ofertę brytyjskiej spółki w kontroli fizycznego dostępu.

2004

Feedback zdobył inwestora z City, a potem namówił twórcę FP do wspólnego projektu: tak powstała spółka Panvista, która opracowuje technologie inteligentnego monitoringu wideo.

2006

FP rozpoczął prace nad własnym produktem do prototypowania systemów wizyjnych i otworzył w Bytomiu pierwsze biuro.

2007

Do FP zgłosił się pierwszy klient z Wielkiej Brytanii, firma z sektora transportowego.

2008

Pojawili się kolejni klienci z Londynu, w tym firma ubezpieczeniowa, która dziś jest jednym z kluczowych klientów. FP przeniósł się do Gliwic.

2009

FP we współpracy z Politechniką Śląską zorganizował po raz pierwszy 24-godzinny maraton programistyczny — Deadline 24. W pierwszej edycji było 75 uczestników, obecnie to 1950 osób z takich firm, jak Google, Facebook czy Yandex.

2010

FP zaczął organizować WUD Silesia, konferencję poświęconą użyteczności. Ruszyła też budowa FParku, czyli siedziby spółki.

2011

Deloitte umieścił FP na liście 500 najszybciej rozwijających się firm technologicznych tej części świata.

2012

Odbyła się pierwsza edycja konferencji Quality Excites poświęconej jakości. W tym samym roku ruszyła kolejna inicjatywa — Future Dev Day, czyli konferencja programistyczna.

2013

FP ufundował laboratorium komputerowe na Wydziale Informatyki i Nauki o Materiałach Uniwersytetu Śląskiego oraz Wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej.

2014

Na Uniwersytecie Śląskim ruszyła pierwsza w Polsce specjalizacja QA, adresowana do inżynierów specjalizujących się w jakości wytwarzanego oprogramowania.

2016

FP tworzy nową wizję: chce brać udział w projektach i tworzyć rozwiązania technologiczne, które pozytywnie wpływają na życie ludzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Akuszer innowacyjności ma dziecko