Alchemia przegrywa z ING 0:1

GRA
opublikowano: 2009-04-08 18:49

Alchemia przegrała pierwszą rundę sądowej walki o opcje. Katowicki sąd odrzucił jej pozew przeciwko ING Bankowi Śląskiemu.

Sprawa opcji dotyczy spółki zależnej Alchemii – Huty Batory. Jej „wpadka” poważnie zaciążyła na wynikach hutniczej grupy za 2008 r. Konieczne było zawiązanie rezerwy na 95 mln zł, a to obniżyło zysk netto do zaledwie 37 mln zł.

Alchemia starała się pokazać w tej sprawie pazur – jako pierwsza giełdowa spółka zdecydowała się pozwać do sądu bank, ING Bank Śląski, który sprzedał jej ryzykowne instrumenty. W pierwszej rundzie jednak poległa.

- Pozew został odrzucony, ponieważ dla tej sprawy sądem właściwym jest sąd polubowny przy Związku Banków Polskich, a nie sąd powszechny. Taki zapis znajduje się w umowie wiążącej obie strony – mówi Marian Zawała, rzecznik Sądu Okręgowego w Katowicach.

Na taki właśnie argument powołał się ING w odpowiedzi na pozew grupy Alchemii. Tymczasem zdaniem tej ostatniej, ten zapis nie powinien być brany pod uwagę.

- Dowodzimy, że zawarte przez Hutę Batory transakcje opcyjne wykraczały poza umowę ramową, która wiązała hutę z bankiem. Skoro wykraczały, to nie powinny podlegać zapisom z tej umowy – wyjaśnia prawnik kancelarii reprezentującej interesy Alchemii.

Grupa Alchemii ma teraz siedem dni na złożenie zażalenia od decyzji sądu. W jej kancelarii dowiedzieliśmy się, że najprawdopodobniej to zrobi.

Ponad miesiąc temu Alchemia ogłosiła, że nie zamierza - wzorem innych spółek giełdowych - negocjować z bankiem redukcji opcyjnych zobowiązań. Wolała pójść do sądu. Powoływała się na silne argumenty.[GRA]