Alicja Kornasiewicz zamiast Bieleckiego

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 13-01-2010, 00:00

Kandydatów było trzech. Dwóch nie miało szansy sprawdzić, jakie mają poparcie w radzie Pekao.

Kandydatów było trzech. Dwóch nie miało szansy sprawdzić, jakie mają poparcie w radzie Pekao.

Pekao ma nowego prezesa. Rada nadzorcza wybrała na następcę Jana K. Bieleckiego Alicję Kornasiewicz, szefową CA IB w Polsce i Austrii. W zasadzie właściwsze jest słowo: wyznaczyła. O wyborach na stanowisko prezesa raczej nie ma co mówić.

Werdykt niejednogłośny

Chociaż media spekulowały, kto może objąć schedę po byłym premierze, wszystko było już dawno postanowione. Świadczy o tym przebieg wczorajszego posiedzenia rady nadzorczej banku. Zgłoszono trzy kandydatury. Z naszych informacji wynika, że były to Alicja Kornasiewicz, Luigi Lovaglio, I wiceprezes Pekao, oraz Maria Wiśniewska, która kilka lat temu kierowała tym bankiem. Żadna z dwóch ostatnich osób nie była w stanie sprawdzić, jakim poparciem cieszy się w radzie.

Jako pierwsza głosowana była kandydatura Alicji Kornasiewicz, która wygrała konkurs w cuglach. Choć, jak się dowiedzieliśmy, nie był to werdykt jednogłośny. Za byli reprezentanci Unicredit. I to wystarczyło, ponieważ mają większość w tym gremium.

— Takie jest prawo właściciela, który ma ponad 60 proc. akcji banku, i to on ponosi największą odpowiedzialność za Pekao. To reżyser, a sam jestem nim z wykształcenia, decyduje o obsadzie, mimo że widzowie być może widzieliby kogoś innego w danej roli — mówi Paweł Dangel, członek rady nadzorczej i prezes Allianz Polska.

Dwie frakcje

Po dymisji prezesa Bieleckiego pojawiły się pogłoski o podziale w radzie nadzorczej na zwolenników kandydatury Luigi Lovaglio oraz Alicji Kornasiewicz, którą jednoznacznie popierał właściciel banku.

— Do tej pory było tak, że mieliśmy Mediolan w Warszawie, gdyż prezes Lovaglio stanowił niejako ekspozyturę Unicredit w Polsce, gwarantując niezależność Pekao od centrali. Obawiam się, że jeśli to nie on zostanie wybrany, Warszawa przeniesie się do Mediolanu — mówi prosząca o anonimowość osoba zbliżona do banku.

Chodzi o plany Włochów zmierzające do ściślejszego podporządkowania sobie polskiej spółki córki.

— Podstawową wadą Luigi Lovaglio jest to, że jest Włochem. Unicredit na wszystkich rynkach trzyma się zasady, by funkcje prezesów powierzać tuziemcom — mówi inna osoba z Pekao.

Prof. Jerzy Woźnicki, przewodniczący rady nadzorczej, zaprzecza pogłoskom o rzekomych podziałach na frakcję włoską i polską.

— Nie ma takich podziałów. Były różnice zdań i niektóre osoby preferowały tego bądź innego kandydata. Żadnego meczu Polska—Włochy nie było — mówi prof. Woźnicki.

Zdaniem naszych rozmówców, dni Luigi Lovaglio w Pekao już są policzone. Wkrótce po objęciu urzędu przez Alicję Kornasiewicz prawdopodobnie odejdzie z banku.

Eugeniusz Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane