Alior oddaje Synca do T-Mobile

opublikowano: 07-03-2014, 00:00

Pod nowym brandem wirtualny bank będzie miał własną sieć oddziałów… w salonach operatora komórkowego.

W półtora roku od narodzin Alior Sync zmienia tożsamość i nazwisko. Zostanie adoptowany przez partnera Aliora — T-Mobile, z którym bank w okolicach czerwca uruchomią biznes bankowo-telekomunikacyjny. Wojciech Sobieraj, szef Aliora, potwierdził, że marka Sync zniknie z rynku i przyjmie nową nazwę, która będzie też brandem wspólnego projektu.

WIĘCEJ ZAROBIĄ: Wojciech Sobieraj, prezes Alior Banku, spodziewa się w tym roku dwucyfrowego
 wzrostu zysku. Zakłada, że marża się obniży, ale koszty działania i ryzyka pozostaną utrzymane
 w ryzach. [FOT. GK]
WIĘCEJ ZAROBIĄ: Wojciech Sobieraj, prezes Alior Banku, spodziewa się w tym roku dwucyfrowego wzrostu zysku. Zakłada, że marża się obniży, ale koszty działania i ryzyka pozostaną utrzymane w ryzach. [FOT. GK]
None
None

— Z punktu widzenia klientów nic się nie zmieni. Funkcje serwisu zostaną zachowane i nadal będzie to platforma otwarta dla wszystkich — nie tylko klientów T-Mobile. Ci ostatni jednak będą mogli korzystać z różnych benefitów telekomunikacyjnych, wynikających ze współpracy z tym telekomem — mówi Michał Hucał, wiceprezes Alior Banku. Giełdowy bank i T-Mobile zapowiadają duże zmiany w aplikacji mobilnej. Prawdziwy biznes będzie się jednak toczyć na ziemi — w placówkach operatora, które mają być podstawowym narzędziem zdobywania klientów.

Alior zakłada, że w pięć lat zdobędzie ich 2 mln. W oddziale będzie można otworzyć rachunek w nowym Syncu oraz kupić podstawowe produkty. Wirtualny dotychczas bank będzie miał też własną sieć oddziałów. W ramach pilotażu otworzy w pełni funkcjonalne placówki bankowe, działające pod nowym brandem, oferujące pełny zakres obsługi bankowej. Według założeń, powstanie ich kilkanaście, w dużych miastach. Pomysł jest taki, żeby zlokalizować je na wydzielonej powierzchni dużych salonów T-Mobile. Podstawowym źródłem przychodów z nowego biznesu ma być sprzedaż kredytów. Alior zakłada, że w trzecim roku działania projektu jego ROE wyniesie 16 proc. W piątym już około 40 proc.

— Zamieniamy pionka na laufra — mówi Wojciech Sobieraj, wyjaśniając, dlaczego poświęca Synca na potrzeby nowego biznesu.

Jego zdaniem, obecnie toczy się spór o to, kto opanuje rynek płatności mobilnych: banki czy telekomy. Trzeba zadać sobie pytanie, co stanie się z tymi pierwszymi, jeśli telefon zastąpi kartę. Twierdzi, że w ramach tej przepychanki Alior „wywiesza białą flagę” i przyłącza się do telekomu. Nie oznacza to jednak rezygnacji z udziału koalicji banków pracujących nad krajowym standardem płatności IKO.

— Chcemy być obecni we wszystkich projektach. Dzisiaj jest ich bardzo dużo i trudno powiedzieć, który przyjmie się na rynku — mówi Wojciech Sobieraj.

Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego, ocenia, że zmiana formatu Alior Synca to właściwie przyznanie, że pomysł z bankiem internetowym nie wypalił. Ma też wątpliwości, czy klientów T-Mobile, z których wielu ma relacje z innymi bankami, uda się namówić na kredyty z nowego Synca.

— Chyba że pożyczka będzie tania, ale to oznacza, że marża w Aliorze będzie spadać. To natomiast pod znakiem zapytania stawia osiągnięcie zysku w tym roku, który według konsensu ma wynieść 380 mln zł — mówi Andrzej Powierża. Zwraca też uwagę na brak spójności między ostatnio zapowiedzianymi zwolnieniami w banku, które obejmą 200 pracowników centrali, a planami rozwijania nowego biznesu.

— W kontekście projektu z T-Mobile redukcje przypominają sytuację baru, który zdobył dużego odbiorcę zamówień na wynos. W takiej sytuacji zasadniejsze wydaje się skrócenie lady, bo nowy kontrakt oznacza, że klienci nie będą obsługiwani na miejscu. Alior natomiast zwalnia w kuchni — mówi Andrzej Powierża.

W 2013 r. Alior osiągnął 227 mln zł zysku (o 12 proc. więcej niż w 2012 r., po oczyszczeniu ze zdarzeń jednorazowych). Przychody wzrosły o 20 proc., do 1,54 mld zł. Bank obsługuje 23,12 mln klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane