Wczoraj Alitalia, największa we Włoszech linia lotnicza, odwołała 364 loty. Powodem były strajki wszystkich związków zawodowych zrzeszonych w firmie oprócz związku pilotów, którzy zapowiadają protesty na 9 lutego. W wyniku strajku 18 tys. pasażerów albo w ogóle nie poleciało, albo podróżowało innymi rejsami. Francesco Mangozzi, szef spółki, chce zredukować 2,7 tys. miejsc pracy i zamrozić wynagrodzenia do 2005 r., kiedy linia ma zacząć przynosić zysk. Alitalia zgodziła się poczekać z wprowadzeniem planu do końca stycznia.