- Europa, w tym momencie, jest niesamowicie tania – powiedział Joerg de Vries-Hippen, szef inwestycji na europejskich rynkach akcji w Allianz Global Investors z Frankfurtu.

Jego zdaniem, kiedy wyniki wyborów potwierdzą, że Unia Europejska się nie rozpadnie, „będzie to punkt zwrotny, po którym ludzie zaczną wracać” na europejskie rynki.
2017 rok, to rok wyborów w Europie. Odbędą się we Francji, Holandii, Niemczech i prawdopodobnie Włoszech. Dla inwestorów oznacza wzrost obaw o trwałość Unii Europejskiej. Choć na europejskich rynkach akcji ceny rosną, to wyceny europejskich spółek w odniesieniu do amerykańskich, bazujące na wskaźniku cena/wartość księgowa, są najniższe od 2003 roku. Allianz uważa, że to się zmieni.
- Fundamenty wyglądają dobrze, stopy bezrobocia spadają, konsumpcja rośnie, podobnie jak zyski – powiedział Vries-Hippen. - Polityka jest ważna, ale jeśli fundamenty są złe, wówczas mam bezsenne noce – dodał.