Alterco powalczy o życie

Emil Górecki
opublikowano: 2013-02-18 00:00

Zarząd chce bronić życia spółki. Choć to zadanie niezwykle trudne, szykuje plan zaspokojenia wierzycieli.

Wkrótce do zarządu Alterco powinna trafić informacja o uprawomocnieniu się decyzji o zakończeniu procedury upadłościowej. Syndyk nie ma pieniędzy na układanie się z wierzycielami, dlatego zarząd wróci do prezesa Adama Jabłońskiego i dwóch wiceprezesów Zbigniewa Zuzelskiego i Mariusza Lewandowskiego. Razem z władzą wrócą jednak wierzyciele. Zobowiązania krótkoterminowe spółki są szacowane przez syndyka na 184 mln zł. Menedżerowie — choć jeszcze nie wrócili do spółki — przygotowują plan wyjścia z opresji z nadzieją, że firmę uda się utrzymać przy życiu. Teoretycznie jest to wykonalne. Po trzecim kwartale zeszłego roku aktywa Alterco były warte — według raportu — 445 mln zł, a zobowiązania krótkoterminowe — 253 mln zł.

None
None

— Dostaliśmy od zarządu Alterco informację o prowadzonych negocjacjach z inwestorem, który mógłby wejść do spółki. Trafiła do nas też propozycja rozliczenia naszych obligacji poprzez ich zabezpieczenia, którymi są głównie nieruchomości. To nie jest łatwa operacja, bo wartość tych nieruchomości jest inna dla dewelopera, a inna dla podmiotu z branży finansowej. Dlatego analizujemy tę propozycję — mówi Rafał Abratański, wiceprezes IDMSA, które jest jednym z głównych wierzycieli Alterco.

— Nie otrzymaliśmy jeszcze prawomocnej decyzji o przywróceniu zarządu, więc trudno nam się wypowiadać o przyszłości spółki — mówi Zbigniew Zuzelski.

Alterco przedstawiało się jako specjalista od trudnych nieruchomości. Kupowało głównie działki z niejasną sytuacja prawną, trudne do zabudowy czy niedokończone projekty. Żeby wydobyć ich potencjał, musiało mieć dużo pieniędzy i czasu. Zarząd emitował więc obligacje. Tuż po wniosku o ogłoszenie upadłości zaczęły spływać żądania ich natychmiastowego wykupu. Zażądały tego Benefia Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie (10 mln zł plus odsetki), Pioneer Pekao TFI (20 mln zł), Idea Y FIZ (11,5 mln zł), Idea Parasol FIO (52,2 mln zł) i Bank Polskiej Spółdzielczości (30 mln zł). Część z nich było zabezpieczonych na nieruchomościach. Bez wsparcia wierzycieli spółka nie ma szans na przeżycie. Pioneer dotychczas nie dostał żadnej propozycji, a Bank Polskiej Spółdzielczości jest w trakcie procesu restrukturyzacji Alterco i zamierza poinformować o jego rezultacie dopiero po zakończeniu procesu.

Specjaliści od problemów

Alterco powstało w 2009 r. na gruzach Śrubeksu, fabryki śrub z Łańcuta. Wkrótce kontrolę nad nim przejęło cypryjskie Stonshore Consultants (dziś ma 16 proc. akcji). Spółka zmieniła branżę: zaczęła kupować działki i projekty – w znacznej części za akcje. Planowała związać się kapitałowo i projektowo z deweloperami: mieszkaniowym Trionem i komercyjnym Reinholdem (który dziś też walczy o przetrwanie). Alterco zamierzało kupić lub kupiło m.in. 50 hektarów w Sztynorcie, hotel Francuski w Krakowie, kompleks wypoczynkowy w austriackim Villach czy tereny we wrocławskiej Stoczni Rzecznej. Jego przewagą miała być umiejętność przejmowania trudnych nieruchomości, firma podpisywała wiele umów przedwstępnych z licznymi warunkami zawieszającymi.

Możesz zainteresować się również: