Altus TFI tłumaczy się z EGB

Giełdowy powiernik opublikował historię zakupu EGB Investments i późniejszej odsprzedaży spółki GetBackowi

Przez związki z GetBackiem już kilka tygodni temu Altus TFI musiało przecenić swoje fundusze wierzytelności. Teraz uznało za stosowne przedstawić swoją wersję transakcji związanych z EGB Investments. Opis zamieszczony na stronie internetowej TFI nazwało „białą księgą”, a jego publikację tłumaczy „nieuprawnionymi insynuacjami” wymierzonymi w swoje dobre imię.

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

Materiał zawiera szereg dat i przedstawia, jak fundusze Altusa pod koniec 2015 r. kupiły spółkę za 51 mln zł, którą niespełna dwa lata później sprzedały GetBackowi. Windykator, którego prezesem był wtedy Konrada K., zapłacił za EGB 208 mln zł. Nowe władze GetBacku przeszacowały jednak wartość tego nabytku do niespełna 30 mln zł.

Altus TFI broni jednak ceny sprzedaży.

„Zmiany wprowadzone przez menedżerów pod nadzorem członków rady nadzorczej,desygnowanych przez fundusze Altus TFI, w ciągu roku podniosły wartość spółki EBG kilkukrotnie — co wpłynęło na jej wycenę” — twierdzi Altus TFI.

Znamy się na tym

Altus TFI podkreśla, że miało doświadczenie w restrukturyzacji podobnych spółek. W 2011 r. fundusze zarządzane przez Altus TFI nabyły pakiet, akcji Debt Trading Partners płacąc 2,33 zł za akcję.

„Współpracując z innymi akcjonariuszami, zarządem i partnerami biznesowymi, spółka ta została wzmocniona organizacyjnie oraz finansowo i w tym samym roku w grudniu 2011 roku zadebiutowała na NewConnect po cenie akcji 3,38 zł, aby w niespełna rok osiągnąć kurs giełdowy ponad 8,9 zł za akcję, co oznacza blisko 400-procentowy zwrot z inwestycji” — chwali się Altus TFI.

Altus TFI podkreśla, że w wyniku wprowadzonych zmian również kurs EGB zanotował rekordy i w 2016 r. notowania przekroczyły 16 zł za akcję. Przyznaje jednak, że lata 2015-17 to okres szczególnego rozwoju branży windykacyjnej i wzrostu wartości w zasadzie wszystkich firm z tego sektora, które najwyższe wyceny notowały w drugiej połowie 2017 r.

Altus TFI przypomina, że negocjacje dotyczące sprzedaży EGB GetBackowi trwały od marca do sierpnia 2017 r. Twierdzi też, że GetBack targował się na tyle, że zapłacił Altusowi 16 zł, zamiast oczekiwanych przez Altusa 17,50 zł za akcję. TFI przyznaje jednak, że średnia wycena giełdowa EGB w pierwszym kwartale 2017 r. wynosiła około 15 zł za akcję, „co jednak nie uwzględniało premii za przejęcie całości spółki”.

„Mamy pełne przekonanie, że spółka EGB, którą sprzedawaliśmy,była dobrze działającym podmiotem w branży windykacyjnej, na mocnej krzywej wzrostu biznesu i wartości” — podkreśla w swoim dezyderacie TFI.

Asekuruje też byłego prezesa GetBacku, wskazując, że Konrad K. nie działał sam, ale w porozumieniu z głównym akcjonariuszem.

„We wszystkich negocjacjach uczestniczyli przedstawiciele funduszu Abris, kluczowego akcjonariusza GetBacku. Wojciech Łukawski, członek rady nadzorczej GetBack, z ramienia Abris, był załączany do korespondencji mailowej, we wszystkich spotkaniach biznesowych uczestniczył osobiście lub telefonicznie. Zgodnie ze

Dbaliśmy o klientów

Abstrahując od samej transakcji związanej z EGB, Altus TFI poinformowało też, że „niezwłocznie po ujawnieniu informacji o trudnej sytuacji finansowej” GetBacku zarządzający Altus TFI odkupili od swoich funduszy obligacje windykatora po cenie nominału. Zdjęli tym samym z klientów funduszy ryzyko o wartości 23 mln zł.

Nie udało nam się uzyskać komentarza obecnego kierownictwa GetBacku. © Ⓟ

Kolejne zatrzymania

Wczoraj zatrzymane zostały dwie kolejne osoby związane ze sprawą GetBacku. Szczepanowi D.-M., prezesowi Polskiego Domu Maklerskiego, prokuratura zarzuca działanie na szkodę GetBacku przez „nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku”. Nie precyzuje jednak, o co chodzi. Polski Dom Maklerski był zaś jednym z głównych dystrybutorów obligacji windykatora. Współpracował w tym zakresie z Idea Bankiem. Katarzyna M., była dyrektor biura zarządu GetBacku, podejrzana jest o niszczenie dokumentów spółki. Miała zacierać ślady popełnionych przestępstw i pomagać ich sprawcom w uniknięciu odpowiedzialności karnej. statutem spółki transakcja nie mogła odbyć się bez zgody rady nadzorczej spółki i zgoda taka została udzielona” — pisze Altus TFI.

WSZYSTKO O GETBACKU SPRAWDŹ NA: www.pb.pl/temat/getback

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Altus TFI tłumaczy się z EGB