Amatorzy gotówki tanio się nie sprzedadzą

Ponad połowa firm nie instaluje terminali, bo obsługa kart jest za droga. Opór przełamie drastyczna redukcja opłat interchange.

Tylko obniżenie poziomu opłaty interchange przekona przedsiębiorców do akceptowania kart płatniczych. Mowa tu o obniżce do 0,2 proc. wartości transakcji (patrz obok). Takie wnioski płyną z raportu Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego (FROB) „Badanie akceptacji gotówki i kart płatniczych wśród polskich przedsiębiorców”.

Autorzy wsparli się badaniami Uniwersytetu Warszawskiego i patronatem Narodowego Banku Polskiego. Zapytali w sumie ponad 1000 małych, średnich oraz dużych przedsiębiorstw i stwierdzili, że to branża hotelarsko-gastronomiczna przoduje wśród deklarujących rozliczenia kartowe z klientami detalicznymi [z fizycznym użyciem karty — red.] i jest to 31 proc. firm. Najniższa akceptacja kart jest w transporcie (10 proc.), a w handlu detalicznym przyjmowanie płatności kartami zadeklarowało jedynie 22 proc. przedsiębiorców. Gotówki z uporem trzyma się nawet największy detalista w Polsce.

— Utrzymanie pozycji lidera cenowego jest dla nas priorytetem, a wprowadzenie płatności kartowych przy obecnym poziomie opłat oznaczałoby konieczność podniesienia cen produktów. Testujemy natomiastpłatności mobilne, które nie są obciążone tak wysokimi opłatami interchange. Na razie po prostu sprawdzamy technologie — mówi Alfred Kubczak, dyrektor ds. korporacyjnych w Jeronimo Martins Polska (sieć Biedronka).

Zdaniem FROB, firmy nieakceptujące kart płatniczych właśnie wysokie koszty wskazują jako najważniejszą przyczynę braku zainteresowania (52 proc.). Kolejne powody to brak korzyści dla firm (41 proc.), a 30 proc. z nich przekonuje, że to klienci nie pytają o tę formę rozliczeń. Są też tacy, którym koszty nie przeszkadzają.

— Opłaty za płatności kartą przyjmujemy z pokorą. Klienci Vistuli & Wólczanki czy Almy oczekują jak najlepszej obsługi i dobrego towaru, a konieczność biegania do bankomatu po gotówkę byłaby dla nich niewygodna i rodziłaby jeszcze większe koszty — mówi Jerzy Mazgaj, prezes Alma Market.

Według FROB blisko 30 proc. przedsiębiorców akceptujących karty deklaruje, że stosuje rabaty zachęcające klientów do płatności gotówką. Kusiły nimi latem ubiegłego roku m.in. PKN Orlen (na stacjach Orlen i Bliska) oraz Lotos. Orlen tłumaczył, że poza zaoferowaniem klientom oszczędności chce zwrócić uwagę na „wysokie koszty akceptacji kart kredytowych i płatniczych oraz wesprzeć inicjatywę zrównoważonego rozwoju obrotu bezgotówkowego”. Związek Banków Polskich nie chciał odnieść się do wyników raportu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu