Amerbank - w górę, BCz - w dół

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2002-05-06 00:00

Nowa strategia Amerbanku przynosi efekty. W pierwszym kwartale spółka wypracowała zysk netto. Gorzej jest z Bankiem Częstochowa, gdzie nadal nie widać silnej ręki inwestora.

Nie poprawia się kondycja finansowa Banku Częstochowa. Strata po pierwszym kwartale wyniosła 6,2 mln zł — wynika z raportu tej najmniejszej giełdowej instytucji finansowej. W banku, który w ubiegłym roku został przejęty przez BRE Bank, trwa wprawdzie program naprawczy, polegający m.in. na zamykaniu placówek i zwolnieniach grupowych, ale zasadnicze jego elementy przesunięto na czwarty kwartał.

Tymczasem w Amerbanku — kolejnym niewielkim banku giełdowym — widać już rezultaty wprowadzenia programu naprawczego. W pierwszym kwartale spółka osiągnęła 1,5 mln zł zysku netto, choć ubiegły rok zamknęła stratą.

W obu bankach, w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, spadły przychody odsetkowe. W BCz z 6,3 mln zł do 4,1 mln zł, a w Amerbanku z 46,0 mln zł do 27,9 mln zł. Jest to efekt nie tylko spadających stóp procentowych, ale również stopniowego ograniczania działalności.

Oba banki zmniejszyły także fundusze własne. W BCz spadły one o ponad połowę — do 20,3 mln zł, w Amerbanku do 106 mln zł.

Amerbank nie ma pieniędzy na dalszy rozwój. W pierwszym kwartale jego współczynnik wypłacalności spadł do 3 proc., gdy minimum wymagane przez NBP wynosi 8 proc. Spółka musi więc natychmiast pozyskać fundusze na rozwój.