AmeriGas wskoczył do czołówki

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-09-06 00:00

Po przejęciu biznesu od BP dystrybutor LPG najpierw poukłada firmę. Jak będą efekty, to może będą kolejne.

Jeśli rozwój, to poprzez przejęcia. Tej zasadzie hołdują najwięksi gracze polskiego rynku gazu skroplonego (LPG). AmeriGas dopiął właśnie przejęcie biznesu LPG od koncernu BP. Umowę podpisał przedwczoraj, wartości transakcji nie ujawnia.

Silniejszy AmeriGas stawi czoła wymagającemu rynkowi LPG. Bo wyzwania są. Po pierwsze, sprzedaż autogazu w zeszłym roku nieznacznie spadła (-0,6 proc.), podczas gdy liczba aut zasilanych tym paliwem wzrosła (+5 proc.). Wynika to ze wzrostu efektywności instalacji montowanych w autach (FOT. MW)
Silniejszy AmeriGas stawi czoła wymagającemu rynkowi LPG. Bo wyzwania są. Po pierwsze, sprzedaż autogazu w zeszłym roku nieznacznie spadła (-0,6 proc.), podczas gdy liczba aut zasilanych tym paliwem wzrosła (+5 proc.). Wynika to ze wzrostu efektywności instalacji montowanych w autach (FOT. MW)
None
None

— Jest to z pewnością największa transakcja na rynku LPG od lat 90. — podkreśla jedynie Jerzy Szablewski, prezes AmeriGas Polska.

Jest pole do przejęć

Na rynku LPG się dzieje. Miesiąc temu rosyjski Novatek kupił od koncernu Statoil dział instalacji zbiornikowych LPG. Novatek zresztą chętnie przejmuje — w ten sposób pojawił się w Polsce, kupując w 2011 r. Intergaz-System. Przejmuje też Gaspol, który w zeszłym roku kupił segment butli gazowych od Orlen Gaz, czyli spółki z grupy PKN Orlen. Poprzez przejęcie wszedł też do Polski sam AmeriGas. W 2010 r. przejął polski biznes LPG od Shella. I wciąż ma apetyt.

— Mamy pomysły na kolejne akwizycje, ale musimy zawsze dostać zielone światło od właściciela. A ten zamierza najpierw zobaczyć, jakie efekty przyniesie integracja przejętej właśnie firmy. Dlatego na razie zajmiemy się raczej wzrostem organicznym, rozwojem oferty i obsługą klienta — wylicza Jerzy Szablewski. Ale kiedy efekty już będą, przejęcia mogą wrócić do strategii. Tym bardziej że amerykańska grupa UGI, która jest właścicielem AmeriGasu (i drugim graczem na światowym rynku LPG) szczyci się rozwiniętą „kulturą przejęć”.

— Realizujemy około 10 transakcji rocznie — zauważa Donald Roth, dyrektor UGI, odpowiedzialny m.in. za przejęcia. A w Polsce pole do przejęć wciąż jest.

— Rynek jest bardzo rozdrobniony i podzielony pomiędzy dwie duże firmy, kilka średnich i liczne grono drobnych. Tymczasem w Europie Zachodniej rynki są raczej skonsolidowane — uważa Jerzy Szablewski.

Efekty apetytu

Udziałów rynkowych Gaspol nie ujawnia, a AmeriGas podajejedynie, że po przejęciu biznesu LPG od BP będzie mieć 20-30 proc. w każdym z trzech segmentów rynku, czyli w autogazie (odpowiada za 73 proc. całego rynku LPG w Polsce), butlach (14 proc.) i zbiornikach (12 proc.). I będzie współliderem rynku, rozumiejąc przez to wyrównanie pozycji z Orlen Gazem w autogazie, a z Gaspolem w zbiornikach i butlach. Przejęcie biznesu BP to dla AmeriGasu skok.

W 2014 r. przychody powiększonej firmy mają sięgnąć 1,2 mld zł, czyli dwa razy więcej niż w 2012 r. (593 mln zł). Teraz, według Szablewskiego, wynoszą tyle, ile ma Gaspol. A Gaspol miał w 2012 r. około 1 mld zł przychodów. To również skok organizacyjny — firma przejmuje cztery rozlewnie i jeden terminal (dotychczas miała dwie rozlewnie, jeden terminal i sześć centrów dystrybucji). Przejęcie oznacza też synergie, bo BP rozwijał przede wszystkim segment biznesowy, a AmeriGas — głównie segment odbiorców indywidualnych.

LPG szuka zbytu

Silniejszy AmeriGas stawi czoła wymagającemu rynkowi LPG. Bo wyzwania są. Po pierwsze, sprzedaż autogazu w zeszłym roku nieznacznie spadła (-0,6 proc.), podczas gdy liczba aut zasilanych tym paliwem wzrosła (+5 proc.). Wynika to ze wzrostu efektywności instalacji montowanych w autach. A po drugie, rynek butli wykazuje tendencje spadkowe, co wynika natomiast z rozbudowy sieci dostarczających gaz ziemny. AmeriGas spodziewa się jednak zwyżek.

— LPG znajduje zastosowanie w coraz to nowych obszarach, np. w rolnictwie — do wypalania chwastów, w turystyce — w grillach gazowych i parasolach grzewczych, oraz w mikrokogeneracji — wylicza Jerzy Szablewski.

2180 tys. ton Taki był całkowity wolumen sprzedaży gazu LPG w Polsce w 2012 r. Rok wcześniej było to 2200 tys. ton, czyli o 0,9 proc. mniej.