Jeszcze tego lata światowe rynki czeka fala potężnych spadków. Tak uważa Michael Pento, szef firmy inwestycyjnej Pento Portfolio Strategies.
Źródłem niepokojów będzie — według niego — ponownie Europa. Jego zdaniem, przed zawieruchą nie zdoła uchronić się nawet stabilna ostatnio na tle innych rynków giełda nowojorska.
Wiara w odporność gospodarki USA może okazać się złudna, bo inwestorzy nie doceniają skali powiązań gospodarczych i finansowych między poszczególnymi częściami globu.
— Niektórzy wierzą, że USA oferują schronienie przed spowolnieniem na świecie, bo nie mają nastawionego na eksport silnego sektora przemysłowego. To mit — napisał inwestor na swoim blogu.