Wszystko wskazuje na ujemny start notowań na Wall Street. Dzisiaj brakować będzie istotnych danych makro, więc uwaga graczy skupiać się będzie na spółkach publikujących raporty kwartalne. Ale – jak pokazuje reakcja na wyniki BoA jest nie do przewidzenia.
Największa amerykańska instytucja finansowa teoretycznie miała się czym pochwalić. W pierwszym kwartale zarobiła na czysto ponad 4,25 mld USD. To więcej niż w całym ubiegłym roku. Zysk na akcję był ponad 8-krotnie wyższy od prognozowanego przez specjalistów. Gros zysków wygenerował jednak przejęty Merrill Lynch. Nie można też zapominać o zamianach w księgowości, które pozwalają zapisać na plus rozliczenia do niedawana uważane za bezdyskusyjne straty.
Handlujący będą teraz wyczekiwać na prezentację danych przez IBM i Texas Instruments.
Na około dwie godziny przed sesją w USA futures DJ traciły około 1,30 proc.
Podobna skala spadku była udziałem S&P500. Ponad 1,6 proc. zniżkowały
za to kontrakty na Nasdaq.