GMAC CF ma plan wejścia do Czech, Słowacji i na Węgry. Zwleka jednak z jego realizacją, bo dobrze mu w Polsce.
Działający w ramach grupy General Motors GMAC CF, największa w Polsce niezwiązana z bankiem firma faktoringowa, w 2006 r., drugim od rozpoczęcia działalności operacyjnej, uzyskała zwrot z zainwestowanego kapitału.
— Wyszliśmy na plus — około 1,5 mln zł (wynik przed audytem). W 2007 r. spodziewamy się podwojenia wyniku — mówi Dariusz Sobieraj, dyrektor generalny GMAC CF.
Obroty w 2006 r. wyniosły 1,8 mld zł, o 1 mld zł więcej niż w 2005 r. W tym roku dynamika spadnie.
— Oczekujemy wzrostu o blisko 0,5 mld zł — wyjaśnia Dariusz Sobieraj.
GMAC CF wprowadzi nowe produkty: finansowanie produkcji w toku i zapasów oraz finansowanie strukturyzowane. W tym roku otworzy trzy placówki — w Trójmieście, Poznaniu i Wrocławiu. Teraz ma je w Warszawie, Krakowie i Katowicach. Dzięki wprowadzeniu nowych usług i rozwojowi sieci zatrudnienie wzrośnie w ciągu dwóch lat z 28 do 40 osób.
— Oczekujemy też wzrostu liczby klientów z nieco ponad setki do 140-145 na koniec roku — mówi Dariusz Sobieraj.
Nie oczekuje zmiany struktury portfela klientów, z których większość stanowią duże i średnie firmy, ani gwałtownego wzrostu średniego limitu transakcji wynoszącego obecnie 2,5-3 mln zł.
Spółka chce mieć 20 proc. rynku faktoringu. Teraz szacuje swój udział na 13 proc., jednak w rzeczywistości ma mniejszy, bo nie uwzględnia obrotów banków, które nie mają wyodrębnionych spółek.
Dobre perspektywy wzrostu na rynku polskim opóźniły wyjście GMAC CF na Węgry, Słowację i do Czech.
— Nie rezygnujemy z nich, ale mamy jeszcze wiele do zrobienia w Polsce. Działalność w innych krajach mają rozwijać ci sami menedżerowie, więc mieliby mniej czasu na bardzo prężnie rozwijający się rynek polski — wyjaśnia Dariusz Sobieraj.
Decyzji o wyjściu GMAC CF do innych państw regionu można oczekiwać najwcześniej w drugim półroczu.