Sabre Holding, producent oprogramowania dla sektora turystycznego, kupił 40 proc. akcji wrocławskiej spółki.
Sabre Holdings działa w Polsce od siedmiu lat. W Krakowie otworzył centrum rozwoju oprogramowania, które zatrudnia obecnie około 400 pracowników: informatyków, analityków rynku turystycznego, menedżerów produktu.
— Do końca roku zamierzamy zatrudnić 100-150 kolejnych osób — zapowiada Andrzej Kubicz, dyrektor generalny Sabre Polska.
To niejedyna inwestycja spółki w Polsce. Ostatnio Sabre kupiła 40 proc. udziałów w firmie Elektroniczne Systemy Sprzedaży (ESS).
Kupują lidera
ESS to jeden z czołowych dostawców rozwiązań informatycznych dla operatorów turystyki wypoczynkowej i biur podróży. Do jego klientów należą m.in. Triada czy ScanHoliday. Sabre z kolei swoją ofertę kieruje do największych biur podróży, docierających z ofertą do klientów korporacyjnych.
— Inwestycja w ESS umożliwi nam rozszerzenie grupy naszych odbiorów o małe i średnie biura, nastawione na turystykę wypoczynkową. Dotychczas nie byliśmy obecni w tym segmencie rynku — tłumaczy Andrzej Kubicz.
Na tej transakcji ma skorzystać również ESS.
— Sabre to potężna sieć placówek na całym świecie, z uznaną marką produktów. Myślę, że dzięki temu zdobędziemy wsparcie techniczne i możliwość dalszego rozwoju w Europie Wschodniej. Obie firmy mają taką samą wizję wzrostu europejskiego sektora turystyki wypoczynkowej, zaś Polska, w której mieszka 38 milionów osób, jest jednym z najbardziej lukratywnych rynków turystycznych w naszej części kontynentu — twierdzi Tomasz Berdowski, założyciel i prezes spółki ESS, który zatrzymał 53 proc. udziałów w firmie.
Wspólne działanie
Według zapewnień stron transakcji, na efekty połączenia nie trzeba będzie długo czekać. Już w tym miesiącu ma ruszyć pierwsze wspólne przedsięwzięcie obu firm.
— Holiday Autos to portal, za pomocą którego agent agencji turystycznej będzie mógł wyszukać w obecności klienta najtańszą ofertę wynajmu samochodu np. w Hiszpanii, w Anglii czy w innym miejscu, do którego wybiera się klient — twierdzi Tomasz Berdowski.
Usługa ta działa i cieszy się popularnością np. w Wielkiej Brytanii.
