Amerykański gigant restauracyjny wchodzi do Polski

KŁ, MICH
aktualizacja: 24-08-2017, 12:18

Amerykańska sieć pizzerii Papa John’s otworzy swoje podwoje w Polsce, poinformowała spółka w komunikacie.

Historia lubi się powtarzać. W przypadku pizzerii Papa John’s szczególnie. Amerykański gigant znowu chce wejść do Polski. Dotychczas na chęciach poprzestał, a zapowiedzi debiutu czynił już kilkukrotnie. Branża do dziś przypomina pizzerię w Rzeszowie, której budowa miała ruszyć w 2008 r., ale do lokalu wprowadził się w końcu inny najemca. Teraz Papa John’s International informuje o kolejnych umowach na rozwój działalności w Kazachstanie, Kirgistanie i... Polsce. Plan nad Wisłą to 23 restauracje, a początek ekspansji ma nastąpić jeszcze w 2017 r. Posiadająca 5 tys. lokali w 45 krajach spółka miała w zeszłym roku przychody przekraczające 1,7 mld USD.

„Wierzymy, że sukcesy odniesione na rynku rosyjskim będą miały swoje przełożenie na rynkach Kazachstanu, Kirgistanu i Polski, a nowi klienci pokochają naszą lepszą pizzę oraz wysokiej jakości składniki" – mówi cytowany w komunikacie Chris Wynne, współwłaściciel i dyrektor generalny PJ Western, spółki, która ma rozwijać pizzerie.

Notowany na Wall Street Papa John’s poszukuje w Europie kolejnych franczyzobiorców m.in. w Paryżu oraz Niemczech, Belgii i Danii. Obecna jest już m.in. w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Do najsilniejszych szyldów i starych wyjadaczy na naszym rynku należy DaGrasso z około 180 lokalami, Biesiadowo i Crazy Piramid Pizza grupy Wojtex, która pod tymi dwoma markami ma 92 pizzerii, hiszpańska Telepizza z około 120 punktami czy fast-foodowy gigant - AmRest, rozwijający na szeregu rynków, w tym polskim, Pizzę Hut, która liczy u nas prawie 90 lokali. Za ostry rozwój wzięli się też dotychczas bardziej regionalni gracze jak wywodząca się z Buska Zdroju Stopiątka, która po latach przygotowań ruszyła z franczyzą i ma 40 punktów.

Kolejne zapowiedzi Papa John’s nie są jednak traktowane w Polsce poważnie. Niektórzy przedstawiciele branży wprost przyznali w rozmowie z "PB", że z tego względu nie chcą ich komentować.

- Witamy i życzymy powodzenia, polski rynek jest wdzięczny, bo nienasycony. Jednocześnie niejedna sieć próbowała do nas wejść i wychodziła. Tak było swego czasu z Burger Kingiem, choć był rozpoznawalną marką - komentuje Wojciech Goduński, właściciel Wojteksu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KŁ, MICH

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Amerykański gigant restauracyjny wchodzi do Polski