Amerykański start-up zwinął manatki

opublikowano: 24-10-2018, 22:00

Klientki dostały obietnicę oferty rewolucyjnej, inteligentnej technologii i poczucia bezpieczeństwa, które dawał fakt, że spółka powstała w Dolinie Krzemowej.

Na koniec zostały z niczym — doniósł portal CNBC. „Więcej mleka. Więcej komfortu. W krótszym czasie” — tak brzmi hasło reklamowe start-upu, który oferował nowoczesny laktator (urządzenie do ściągania pokarmu). Dla wielu matek korzystanie z niego ułatwia powrót do pracy, bo dzięki przechowaniu pokarmu na później mogą nadal karmić dziecko własnym mlekiem.

Spółka, na którą inwestorzy wyłożyli 5 mln USD, oferowała oparte na innowacyjnej technologii urządzenie za 1 tys. USD. Dzisiaj na jej stronie produkt jest już niedostępny, nie odpowiada klientkom na listy. Okazało się, że laktator nie działa tak jak powinien, a ci, którzy go zakupili, do tej pory nie otrzymali zwrotu kosztów. O start-upie napisały też m.in. „The New Yorker” i Bloomberg, informując, że boryka się z brakiem dalszego finansowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Amerykański start-up zwinął manatki