WorldCom, czołowy amerykański telekom, zwolni 3,7 tys. pracowników, czyli 4 proc. zatrudnionych. Redukcje to efekt walki cenowej na rynku telekomunikacyjnym w USA oraz śledztwa prowadzonego przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).
O zwolnieniach (i to wyższych) informowała dzisiejsza praca. Przewidzieli je także analitycy z banku Lehman Brothers, którzy w środę obniżyli rekomendację dla spółki. Kurs telekomu, który od początku roku spadł na Wall Street o połowę, traci w środę 2 proc.
SEC bada sposób księgowania zakupów innych spółek przez WorldCom. Podejrzane są także pożyczki dla menedżerów, w tym Bernarda Ebbersa, prezesa spółki.
ONO, Bloomberg