Złoty ma za sobą bardzo udany tydzień, podsumowujący udany miesiąc. W notowaniach EUR/PLN zeszliśmy w okolice 4,0, choć słabsze dane z USA nie pozwoliły na wyraźne zejście poniżej tego poziomu. Generalnie w lipcu złotemu pomagała poprawa nastrojów na rynkach globalnych, dobra koniunktura niemieckiej gospodarki i wyciszenie problemów strefy euro. Podobnie jak rok temu sezon wyników amerykańskich spółek z drugiego kwartału zaserwował inwestorom na rynkach akcji bardzo udany lipiec po czerwcowej korekcie. Wzrosty na Wall Street i innych ważniejszych parkietach pomogły notowaniom walut z rynków wschodzących, w tym złotemu. Polska waluta zyskała najwięcej wobec wszystkich ważniejszych walut w tym gronie, niecałe 4 proc. względem euro, ponad 6 proc. względem franka szwajcarskiego i aż 9,5 proc. względem dolara.
Obecnie amerykańskie dane są podstawowym zagrożeniem dla scenariusza dalszego umacniania się złotego. Jeśli publikowane w tym tygodniu wskaźniki aktywności (również w Chinach) oraz dane o zatrudnieniu rozczarują inwestorów, na rynku akcji i rynkach walut gospodarek wschodzących mogą zacząć dominować pesymiści.