Amerykańskie giełdy odrabiają straty na otwarciu

opublikowano: 2004-05-18 16:03

Po silnym tąpnięciu jakie dotknęło amerykańskie giełdy podczas poniedziałkowych notowań, w efekcie czego indeksy spadły do najniższych w tym roku poziomów, inwestorzy i analitycy oczekiwali odreagowania w trakcie wtorkowego otwarcia sesji.

Czynniki geopolityczne nie zmieniły się na gorsze, zaś w przypadku ropy naftowej doszło do lekkiej korekty jej wyceny, co sugerowało, że gracze podejmą próbę podciągnięcia rynku.

Impulsem do zwyżki miały być także doniesienia z Azji, gdzie japońska gospodarka odnotowała zaskakujący wzrost w pierwszym kwartale. Przekroczył on zdecydowanie prognozy analityków i doprowadził do niemal 2-proc. wzrostu indeksu Nikkei.

Uspokajająco na amerykańskich graczy działały też informacje napływające z Europy, gdzie notowania cechowały się niskim stopniem zmienności. Tuż przed startem sesji na Wall Street z grona trzech największych rynków europejskich symboliczną korektę odnotowywał jedynie paryski parkiet.

Szczególne nadzieje wiązano z największą siecią detaliczną Home Depot, która opublikowała przekraczające oczekiwania analityków wyniki kwartalne. Zyski spółki w pierwszym kwartale wzrosły aż o 21 proc., na poziomie netto dochodząc do 1,1 mld USD. Zachęciło to władze firmy do zweryfikowania w górę tegorocznej prognozy. Zgodnie z nią, sprzedaż ma wzrosnąć o 10-12 proc. zaś EPS nawet o 16 proc.

Tym razem rynek nie pomylił się i mógł cieszyć się z dodatniego otwarcia zarówno na Wall Street, jak i Nasdaq. Ten pierwszy wystartował o 0,18 proc. powyżej poniedziałkowego zamknięcia. Rynek elektroniczny zyskał natomiast na otwarciu 0,85 proc. Walory Home Depot podskoczyły o ponad 1 proc.

WST