NOWY JORK (Reuters) -
Amerykańskie indeksy zaczęły zwyżkować w połowie czwartkowych notowań i odrobiły wcześniejsze spadki, ponieważ amerykańskie wojska nasiliły inwazję na Irak. Inwestorzy liczą, że wojna przebiegnie szybko i bez poważniejszych zakłóceń.
"W Iraku zapada zmrok i wszystko wskazuje, że rozpoczyna się zmasowana inwazja" - powiedział Andrew Baker z banku inwestycyjnego Wedbush Morgan.
Podczas porannych notowań indeksy traciły nawet po jeden procent w reakcji na słowa prezydenta Busha, który stwierdził, że wojna może potrwać dłużej niż sądzono. Jednak potem na rynku zaczęto spekulować, że w wyniku nocnych nalotów Saddam Husajn został ranny lub nawet zginął.
Do godziny 19.48 indeks Dow Jones wzrósł o 0,63 procent, a indeks Nasdaq Composite zyskał 1,03 procent.
Według doniesień reportera agencji Reuters na Bagdad spadły amerykańskie pociski typu Cruise. Natomiast telewizja CNN podała, że pierwsze oddziały ekspedycyjne amerykańskiej piechoty morskiej przekroczyły granicę Iraku, co może być początkiem ofensywy lądowej.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))