Rynkom sprzyjają wieści z Chin i Europy. Sektor produkcyjny Państwa Środka spowalnia, ale dane HSBC pokazują, że w sierpniu działo się to wolniej niż sądzono. Natomiast indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym Niemiec, wyniósł w sierpniu 52 punkty wobec oczekiwanych przez analityków 50,6 pkt. Za Atlantykiem widać jednak pewną niechęć do podejmowania ryzyka – wszyscy czekają na piątkowe przemówienie szefa Fedu w Jackson Hole. Przed rokiem Ben Bernanke ogłosił tam program QE2.
Wskaźniki rosną, choć nadal pod presją pozostają banki. Bank of America traci 5 proc. i jest na rocznym minimum. Średnio radzi sobie też rynek nieruchomości. O godz. 16 podano informację, że sprzedaż nowych domów w lipcu spadła do 298 tys. (w ujęciu rocznym) wobec oczekiwanych 310 tys. (w czerwcu wynosiła 312 tys.).