Liczba miast nie wywiązujących się ze zobowiązań wobec obligatariuszy rośnie w lawinowym tempie. O ile w 2007 roku z płatnościami zalegało tylko 31 emitentów, o tyle w 2008 było to już 162, a w 2009 problem dotyczył 183. W ciągu ostatniego roku bankructwo ogłosić musiało jednak tylko jedno miasto: Menasha w stanie Wisconsin.

Za problemy budżetowe miast dopowiadają szerzące się bezrobocie, powolny wzrost wydatków konsumpcyjnych i ogromny niedobór środków w państwowych programach emerytalnych. Jednak za tym wszystkim stoją lata sztuczek księgowych i nietrafionych decyzji finansowych włodarzy miejskich – podsumowuje Fortune.
Historycznie obligacje komunalne były uważane za najbezpieczniejszą klasę aktywów. Z tego powodu są popularną lokatą kapitału dla amerykańskich gospodarstw domowych i funduszy inwestycyjnych. W ciągu ostatnich pięciu lat miast nie wywiązywały się ze zobowiązań wobec wierzycieli trzy razy rzadziej niż przedsiębiorstwa.
MWIE, Fortune