Barbara Woźniak
WARSZAWA (Reuters) - Największy w Polsce producent sprzętu AGD Amica Wronki planuje podwoić eksport w ciągu najbliższych dwóch lat do około 45-50 procent przychodów ze sprzedaży, powiedział na konferencji prasowej dyrektor do spraw finansowych Dariusz Szczypiński.
"W tym roku będziemy konsekwentnie realizować nasz cel podwojenia eksportu w ciągu najbliższych kilku lat do 45-50 procent" - powiedział Szczypiński.
W 2004 roku eksport Amiki, której udział w rynku wynosi obecnie nieco ponad 21 procent, ma wynieść około 450 milionów złotych. W tym roku wyniesie około 320 milionów złotych.
Przewodniczący rady nadzorczej spółki, Jacek Rutkowski powiedział, że spółka, której kapitał akcyjny dzieli się na 8,74 miliona akcji, zaoferuje na jesieni inwestorom finansowym około miliona jej akcji należących do jej spółek zależnych.
Akcje te stanowią 11,45 procent kapitału i dają 8,59 procent głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy.
"Sądzę, że na początku jesieni będziemy te akcje oferowali, ale jeżeli nie osiągniemy minimum to nie będziemy ich oferowali. Minimum czyli około 40 złotych za akcję" - powiedział Rutkowski.
We wtorek na giełdzie o godzinie 14.30 cena akcji Amiki wynisiła 38,40 złotego.
Przewodniczący rady nadzorczej powiedział, że zanim akcje te zostaną zaoferowane w spółka musi poprawić swoją przejrzystość i w związku z tym chce dokonać zmian w nadzorze nad spółką czy strukturach organizacyjnych.
Do rady nadzorczej ma wejść dwóch niezależnych członków wybranych przez inwestorów finansowych.
"Ten wybór niezależnych członków spowoduje, że nie będzie dominacji większych akcjonariuszy. Inwestorzy (finansowi) bedą mieli też przez to rozszerzoną kontrolę nad transakcjami z podmiotami zależnymi" - powiedział Rutkowski.
Dodał, że nastąpi zmiana w strukturach firmy i Amica odkupi w połowie 2003 roku od Holdingu Wronki, który jest większościowym akcjonariuszem samej Amiki, całą firmę Magotra GmBH oraz 80 procent udziałów w hurtowni Amica Warszawa.
Obie firmy staną się spółkami córkami Amiki i nad tymi transakcjami właśnie będą czuwać nowi członkowie rady nadzorczej.
Rutkowski powiedział też, że jeśli inwestorzy finansowi będą proponowali wypłatę dywidendy spółka zacznie ją płacić najwcześniej od 2004 roku.
"Będziemy bardzo spolegliwi wobec inwestorów finansowych i jeśli będą nam sugerowali, że dywidendę należy płacić to myślę, że w 2004-2005 roku zaczniemy płacić" - powiedział Rutkowski.
"Ale jeśli chodzi o wysokość to zależy od potrzeb rozwojowych spółki, a one zostały ustalone na 50 milionów złotych rocznie" - dodał.
Rutkowski powiedział też, że nadal jest możliwe, iż inwestor z Dalekiego Wschodu może kupić akcje Amiki, ale byłoby to zaledwie kilkanaście procent.
"Być może ten azjatycki inwestor kupi te 1,5 miliona akcji, ale nie będzie on inwestorem branżowym mając 12-15 procent głosów. To czy oni się zdecydują na te 1,5 miliona akcji to sprawa drugorzędna, najważniejsze są synergie między nami" - powiedział.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))