Po 2,5 roku negocjacji Amica przejęła 100 proc. udziałów CDA Group z hrabstwa Nottingham. Firma zaczęła jako dystrybutor sprzętu AGD, wykreowała własne marki CDA i Matrix (produkcję zleca), a w zakończonym wczoraj roku fiskalnym miała ponad 250 mln zł przychodów. Sprzedaje w całej Wielkiej Brytanii, drugim w Europie pod względem wielkości rynku AGD. Współpracuje z niezależnymi dystrybutorami,sieciami krajowymi i deweloperami wykańczającymi mieszkania. Ma sieć logistyczną, magazyny, call center i serwisantów. Koszt transakcji wyniósł 147 mln zł. To największa akwizycja w 70-letniej historii Amiki.

— Negocjacje z CDA były trudne, teraz czekają nas trudne miesiące. Czterech menedżerów średniego szczebla wyjeżdża, żeby wdrażać się w życie w lasach pod Nottingham. Nie będziemy rozdawać biednym, ale będziemy sprzedawać nasze produkty — mówi Jacek Rutkowski, prezes Amiki.
Brytyjskie korzyści
Wielka Brytania zastąpiła Rosję w roli drugiego rynku zagranicznego Amiki. Spółka będzie mieć tu w tym roku 80 mln EUR przychodów (w Niemczech — 120 mln EUR). Amica liczy, że na Wyspach czterokrotnie zwiększy sprzedaż. Na czele CDA stoi jej twórca i dotychczasowy właściciel — pozostanie na stanowisku na 18 miesięcy, choć zarząd Amiki ma pomysł, jak skorzystać z jego wiedzy przy zdobywaniu innych rynków. Polacy spodziewają się wielu synergii, np. w zakupach.
— Kupujemy 200 tys. zmywarek, a CDA — 20 tys., kupujemy 550 tys. lodówek, a CDA 30 tys. Potrzebujemy z Chin 10 tys. kontenerów, a CDA 1,5 tys. My nie mamy kompetencji w dostarczaniu małych palet w 24h, w Niemczech nie mamy własnego serwisu — wymienia Jacek Rutkowski. Jeden z rodzajów kuchni, których produkcji Amica nie uruchomiła ze względu na zbyt mały wolumen, może zacząć zamawiać u dotychczasowego dostawcy CDA.
Powrót do przeszłości
To drugie w tym roku przejęcie: w sierpniu Amica kupiła udziały francuskiego dystrybutora sprzętu AGD — Sideme. Najnowsze przejęcie Amica sfinansowała z emisji 7-letnich obligacji wyemitowanych przez BGK i mBank oraz własnych funduszy. Według Wojciecha Koneckiego ze Związku Pracodawców AGD CECED, kolejnych przejęć Amiki należy spodziewać się w przyszłym roku. A potem czas pomyśleć o produkcji.
— Okazji do przejęć w Europie nie ma, więc pewnie byłaby to nowa fabryka. Białoruś to stabilny kraj z dostępem do rynków wschodnich. Ewentualnie fabryka mogłaby powstać we wschodniej Polsce, gdzie można ściągnąć pracowników z Ukrainy czy Białorusi — rozważa Wojciech Konecki. W 2023 r. Amica planuje 1,2 mld EUR przychodów i 107mln EUR EBITDA. Po trzech kwartałach tego roku miała1,46 mld zł przychodów (wzrost o 3,7 proc. w porównaniu z trzemakwartałami 2014 r. i 71,1 mln zł zysku netto (wzrost o 24,3 proc.).