Analitycy nie przewidzieli tak dotkliwej korekty

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-07-29 00:00

Największe firmy giełdowe, będące jednocześnie liderami majowej ankiety „PB”, przyniosły inwestorom znaczne straty. Zadowoleni mogą być jedynie posiadacze akcji mniejszych spółek o mocnych fundamentach, które znacznie lepiej znoszą panującą bessę.

Weryfikacja majowej ankiety „PB” dotyczącej inwestycji na GPW sugeruje, że analitycy, którzy wzięli w niej udział, nie spodziewali się aż tak poważnego załamania rynku. Tymczasem WIG, indeks szerokiego rynku akcji, stracił w tym okresie aż 15 proc. Ostatnie trzy miesiące na warszawskiej giełdzie okazały się więc fatalne dla posiadaczy akcji. Liderzy majowej ankiety, z TP SA na czele, zawiedli na całej linii. Obecną dekoniunkturę zdecydowanie lepiej zniosły giełdowe średniaki, m.in. Amica i Cersanit, które analitycy wymienili wśród perspektywicznych walorów.

W przeprowadzonej na początku maja ankiecie specjaliści uznali TP SA i Computerland za najbardziej obiecujące walory. W komentarzu do ankiety wskazaliśmy jednak, że wybór TP SA jest co najmniej kontrowersyjny. Obawy okazały się uzasadnione. W omawianym okresie inwestycja w jej papiery przyniosła 19-proc. stratę. Wydaje się niemożliwe, żeby specjaliści nie dostrzegli zawczasu sygnałów zagrażających kursowi telekomu. Wyraźne spadki dotknęły również inne blue chipy z czołówki ankiety: KGHM, PKN i Prokom. Jednak największe rozczarowanie spotkało udziałowców Pekao. Wartość akcji banku, który przez długi okres był bastionem byków, spadła od maja o około 23 proc. po aferze Stoczni Szczecińskiej i obawach o wyniki kwartalne. W tym przypadku specjaliści trafnie przewidzieli, że potencjał wzrostowy bankowych akcji się wyczerpał. W majowej ankiecie Pekao wypadł ze ścisłej czołówki.

Gracze, którzy postawili na giełdowych średniaków, nie powinni żałować. Co prawda spółki te nie przyniosły spektakularnych zysków, jednak w większości, przeznaczony na inwestycje w ich walory kapitał nie został uszczuplony, jak w przypadku blue chipów. Stale rośnie również zaufanie analityków do tych spółek. W kategorii najbardziej perspektywicznych walorów, średniaki systematycznie pną się coraz wyżej w klasyfikacji kosztem blue chipów (np. Pekao). Najwyżej w majowej ankiecie uplasowały się Amica, LPP i Cersanit. Najlepszy okazał się producent ceramiki z Kielc, którego akcje przyniosły zysk rzędu 4 proc. Silne średniaki bronią się wynikami finansowymi. Na ich korzyść działa również nieobecność w akcjonariatach inwestorów zagranicznych, którzy niemal panicznie pozbywali się papierów blue chipów.

W kategorii „kupuj spekulacyjnie” i „unikaj” wskazanie odpowiednich kandydatów jest prostą sprawą. Zdecydowany lider obu klasyfikacji Elektrim stracił w tym okresie „jedynie” 8 proc. Jednak żaden z graczy nie trzyma takich papierów przez dłuższy okres. A Elektrim w międzyczasie dał zarobić spekulantom. Szczególnie przełom maja i czerwca był udany dla graczy, którzy mogli zarobić nawet 60 proc. W majowym zestawieniu w czołówce walorów, które specjaliści radzili unikać, był BRE. Wtedy wybór mógł budzić spore wątpliwości. Jak się okazało, analitycy dobrze przewidzieli kryzys zaufania do banków. BRE stracił w tym okresie niemal 40 proc. Dramatyczna przecena dotknęła również Softbank, który coraz częściej gości na liście niechcianych walorów.