Analitycy nie wierzą, że Accor wycofa się z Orbisu

Michał Makarczyk
opublikowano: 2001-09-10 00:00

Analitycy nie wierzą, że Accor wycofa się z Orbisu

Analitycy nie wierzą w zapowiedzi prezesa Orbisu, który stwierdził, że Accor — strategiczny inwestor spółki — może się z niej wycofać. To straszak na inwestorów, którzy chcą zmian w radzie nadzorczej — twierdzą zgodnie. Giełda zareagowała bardzo spokojnie, a kurs turystycznej spółki skoczył o 2 proc. w górę.

Rynek nie przejął się wypowiedziami Macieja Grelowskiego, prezesa Orbisu, który w piątek oświadczył, że inwestor strategiczny spółki — francuski Accor — może się wycofać. Powód jest prosty. Analitycy nie wierzą w taką możliwość. Ich zdaniem, wypowiedź prezesa ma na celu zastraszenie inwestorów finansowych, którzy znaleźli się w konflikcie z Accorem.

— To nie jest walka Michelina o Stomil czy Pernod Ricard o Agros. Accor nie ma zamiaru walczyć z inwestorami finansowymi, którzy działają na szkodę Orbisu. Francuzi mogą po prostu podjąć decyzję o wycofaniu się z inwestycji i samodzielnie utworzyć sieć hoteli. Accor to poważna grupa i nie musi bić się o sieć Orbisu — podtrzymuje Maciej Grelowski, prezes Orbisu.

To niemożliwe

Z jego opinią nie zgadzają się analitycy.

— Bardziej wierzę w to, że Accor dokupi akcje Orbisu, niż że się z niego wycofa. Inwestor nie po to negocjował kilka miesięcy z resortem skarbu zakup akcji, by teraz je sprzedawać. Nie widzę też potencjalnego nabywcy. Czy w takim razie Accor sprzeda swoje walory ze stratą? — pyta Robert Chojnacki, analityk BGŻ.

— Nie wierzę w możliwość wycofania się Accora z Orbisu. Za dużo ich to kosztowało — i czasu, i pieniędzy — uważa Agnieszka Talarek, analityk DM BOŚ.

Czas prezesa

18 września odbędzie się NWZA Orbisu, na którym ma dojść do zmian w składzie rady nadzorczej. Walne zwołano na wniosek inwestorów finansowych.

— Nie jestem stroną w sporze. Jeśli ktoś działa na szkodę spółki, to są to wyłącznie inwestorzy finansowi. Podkreślam, że Accor jest jedyną szansą dla rozwoju Orbisu — mówi Maciej Grelowski.

— Ostatnio inwestorzy finansowi, którzy znajdują się w konflikcie z Francuzami, podkreślają, że nie są zadowoleni z działań Accora. Teraz przyszedł czas, aby głos w sprawie zabrał prezes. Uważam, że jego wypowiedź to straszak dla inwestorów. Nie powiedział tego sam Accor — mówi Tomasz Ćwintal, analityk BPH.