Analitycy: oto branża z potencjałem

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2020-07-20 22:00

Kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent więcej warte są akcje spółek z branży energetycznej, uważają eksperci Ipopemy.

Nawet o prawie 10 proc. szedł w górę indeks WIG-Energia na sesji w poniedziałek, za czym stały dwucyfrowe zwyżki kursów PGE, Tauronu i Enei.

Dziś notowania tercetu znów idą wyraźnie w górę.

Te trzy spółki drożały już w piątek, kiedy wymieniono je nieoficjalnie w kontekście konsolidacji sektora. Co ważniejsze, konsolidacja miałaby być ostatnim etapem zmian w branży, w której planowane jest wydzielenie aktywów węglowych do oddzielnego podmiotu.

Na razie pojawiła się jego nazwa — na bazie PGE GiEK powstanie NABE, czyli Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego, która będzie stopniowo przejmować elektrownie węglowe. Inwestorzy uznali to za zielone światło i na wyścigi kupowali akcje, które w ocenie analityków Ipopemy wciąż mają spory potencjał wzrostu. W raporcie z 25 czerwca Robert Maj i Lucian Albulescu przyjrzeli się branży w regionie. Rekomendacje dla rodzimych spółek są pozytywne — wszystkie brzmią „kupuj”, choć trzeba zaznaczyć, że od momentu wydania zaleceń kurs Polenergii urósł o 28 proc., redukując prawie do zera potencjał wzrostu do ceny docelowej. W pozostałych przypadkach do cen docelowych wciąż brakuje od kilkunastu do kilkudziesięciu procent, a najbardziej niedowartościowany jest Tauron.

„Polski rząd najwyraźniej popiera koncepcję wydzielenia aktywów węglowych ze spółek energetycznych, co po raz pierwszy zostało zaproponowane przez prezesa PGE pod koniec kwietnia. Nie mamy wiedzy na temat specyfiki tego procesu ani ilości firm uczestniczących w zmianach. Wygląda jednak na to, że PGE, Enea i Tauron z dużym prawdopodobieństwem spróbują pójść tą drogą. Więcej szczegółów zostanie opublikowanych najpewniej w kolejnych tygodniach” — napisali analitycy Ipopemy w uzasadnieniu rekomendacji.

Jak podkreślono, Tauron zaczął już wdrażać swoją zieloną strategię (planując odsprzedaż swojego segmentu ciepła i zamykając w najbliższych dwóch latach przestarzałe bloki o mocy 120 MW).

„Sądzimy również, że istnieje prawdopodobieństwo, że kopalnie należące do Taurona zostaną wydzielone ze spółki. Nadal uważamy, że obecne ceny akcji Energi i Enei nie odzwierciedlają przekształcenia projektu Ostrołęka C w projekt opalany gazem. Ponadto uważamy, że Enea może nadal podlegać działaniom w zakresie fuzji i przejęć, podczas gdy Energa prawdopodobnie zostanie ostatecznie zdjęta z giełdy przez PKN Orlen” — dodano.

Robert Maj uważa, że „czysta rewolucja” czeka też ZE PAK, firmę kontrolowaną przez Zygmunta Solorza, który już w ubiegłym roku założył „zieloną fundację”, a w ostatnich dniach pojawiła się informacja, że energetycy i górnicy ze spółki zajmą się montażem paneli PV.