Akcje Altusa i Quercusa mają potencjał wzrostu notowań, ale to firma Piotra Osieckiego trzyma asa w rękawie — oceniają analitycy Vestor DM. Ich zdaniem, perspektywa wprowadzenia podatku, który obciążyłby wyniki towarzystw, będzie mieć minimalny wpływ na zyski obu podmiotów.
— Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakładający wprowadzenie podatku na poziomie funduszy i pokrycie przez TFI 50 proc. dodatkowego obciążenia dla funduszy dłużnych skonsumowałby jedynie 4 proc. zysku netto obu spółek — szacują specjaliści z Vestor DM. W tym roku, pomimo kapryśnej koniunktury, do portfeli funduszy Altusa i Quercusa napłynęło — odpowiednio — 570 i 430 mln zł świeżego kapitału.
Zdaniem analityków Vestor DM, inwestorzy zbyt mocno ukarali wyprzedażą obie spółki, które przy braku negatywnych czynników zewnętrznych w dalszym ciągu mają potencjał do zwiększania aktywów pod zarządzaniem, a więc również poprawy wyników. Dlatego w październikowym raporcie podwyższyli cenę docelową dla Altusa z 11,4 zł do 12,6 zł i podtrzymali zalecenie „kupuj”. Dla Quercus TFI, pomimo podwyższenia ceny docelowej 6,4 do 6,6 zł, obniżyli rekomendację z „akumuluj” do „neutralnej”. Powód? Większość pozytywnych czynników, takich jak dywidenda, jest już uwzględniona w cenie.
Altus natomiast wciąż kusi potencjalnym przejęciem innego towarzystwa lub skupem akcji własnych, na który może wydać 150-200 mln zł. Jeszcze wyżej oba TFI ocenili analitycy z Trigon DM, którzy w wakacyjnych raportach również zalecili zakup walorów, wyceniając jeden papier Altusa na 13,8 zł, a Quercusa na 7,8 zł. W poniedziałek 12 października akcje spółek kosztowały — odpowiednio — 10,8 zł i 6,45 zł.