Rekomendacje dla obu spółek brzmią "sprzedaj".
Cena docelowa JSW to 10,3 zł.
- Chociaż jesteśmy pod wrażeniem wynegocjowanych oszczędności [chodzi o porozumienie ze związkami, które przyniesie rocznie 500-600 mln zł oszczędności w latach 2016-2018 - red.], to podtrzymujemy nasze wcześniejsze wnioski, że dopóki nie nastąpi wzrost cen węgla koksującego, akcje JSW nie będą stanowić dobrej okazji inwestycyjnej. Nawet przy założeniu, że spółka będzie w stanie zaoszczędzić wspomniane 500-600 mln zł (...) spodziewamy się nadal ujemnych przepływów pieniężnych w JSW w nadchodzących latach - wynika z raportu, przygotowanego przez Łukasza Prokopiuka.
Jego zdaniem, należy się spodziewać wzrostu zadłużenia i wysokich strat - w 2015 r. na poziomie netto ma to być ponad 1 mld zł, a w latach 2016 i 2017 po 390-450 mln zł.
Dodatni wynik ma osiągnąć Bogdanka (187 mln zł w 2015 r., 83 mln zł w 2016 r.), ale również w tym przypadku rekomendacja brzmi "sprzedaj", a cena docelowa to 48,5 zł.
Argumenty za tym, by odpowiedzieć w wezwaniu Enei, to - zdaniem analityka DM BOŚ - m.in. słabe fundamenty rynku węgla, małe szanse na to, by Enea zaoferowała jeszcze wyższa cenę i zmieniła warunki wezwania tak, by chcieć objąć 100 proc.