Analiza w smartfonie

Bez systemów business intelligence firma tonie w morzu danych.

Służbowe e-maile i SMS-y, branżowe portale społecznościowe, intranet, a także korporacyjne narady oraz tele— i wideokonferencje… W ciągu godziny bombarduje nas tyle informacji, ile naszych dziadków przez lata. Nie każdy jednak menedżer i specjalista umie w rwącym potoku cyfrowych danych znaleźć ukryte prawidłowości. Albo odróżnić rzeczy ważne od błahych. A w takiej sytuacji podjęcie trafnej decyzji biznesowej graniczy z cudem. Cała nadzieja w systemach business intelligence (BI).

— Aby opisać rzeczywistość, porównać się do innych, zobaczyć tendencje rozwojowe lub spadkowe, biznes posługuje się językiem wskaźników. Niezbędne staje się więc zbieranie danych z różnych miejsc w przedsiębiorstwie i otoczeniu rynkowym. Tylko tak można zbadać, jak przebiegają procesy, jakie są ich koszty i jakie osiągamy wyniki — mówi Barbara Maciąg, dyrektor biura systemów SAP w spółce Atena Usługi Informatyczne i Finansowe. Dodaje, że kierownicy chcą wiedzieć coraz więcej i szybciej. Poszukują jednej wersji prawdy dla całej firmy. A rozwiązania BI dają im spójny obraz przedsiębiorstwa.

Ceny w dół

Systemy business intelligence znane są, co prawda, od wielu lat, ale stale ewoluują. Dzięki czemu dają użytkownikom coraz więcej możliwości. Jedną z wiodących tendencji w rozwoju BI jest upowszechnianie się tych rozwiązań w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Powodem są ich coraz niższe ceny.

Przykładem może być Cognos Express firmy IBM, który udostępnia kluczowe funkcje raportowania, analizy, kokpity menedżerskie, mechanizmy planowania, budżetowania i prognozowania. System kosztuje od 25 dolarów za użytkownika miesięcznie, a jego wdrożenie wymaga jedynie minimalnego zaangażowania informatyków i nie zakłóca bieżącej działalności firmy. Analityka biznesowa tanieje również dlatego, że często jest dostępną w ramach standardowego oprogramowania do zarządzania przedsiębiorstwem. Na przykład Comarch oferuje funkcjonalność BI w pakiecie Comarch ERP Mobile.

Inny przełom związany z BI? Do niedawna firmy cieszyły się, gdy mogły wyciągać wnioski z danych przechowywanych w systemach ERP i CRM. Dziś analizują także dane niestrukturalne. Przykładem jest tzw. text mining, który polega na znajdowaniu kluczowych fraz i zdań, m.in. w artykułach prasowych, e-mailach, opisach dolegliwości podawanych przez pacjentów, listach motywacyjnych i CV.

Smartfonowa rewolucja

Kolejna nowinka w dziedzinie analityki biznesowej wynika z rosnącej popularności urządzeń mobilnych. Dawniej aby mieć dostęp do informacji, wskaźników, analiz, trzeba było przebywać w biurze. Dzisiaj firmowe raporty można

przeglądać zawsze i wszędzie, w domu, w podróży, na konferencji czy kongresie. A to za sprawą aplikacji opracowanych specjalnie na smartfony i tablety. Przeznaczone są zarówno dla członków zarządów, dyrekcji, jak i dla osób zajmujących się obsługą klientów, m.in. sprzedawców i doradców — dla wszystkich pracowników, którzy potrzebują aktualnej informacji w czasie rzeczywistym.

— Zdalny dostęp do danych to dobrodziejstwo choćby dla handlowca, który odwiedza klienta. Dzięki mobilnemu BI może szybko sprawdzić w telefonie, czy dany produkt jest w magazynie albo czy są możliwości zastosowania rabatów. To daje mu nie tylko wiedzę, ale i nowe argumenty w negocjacjach. Dzięki czemu udaje mu się skrócić czas sprzedaży — zachwala Konrad Wypchło, menedżer programu Business Intelligence w ITMagination.

Jest tylko jedno „ale”: przenośne urządzenia, za pomocą których pracownicy zyskują dostęp do analityki biznesowej, mogą stworzyć luki w firmowym systemie bezpieczeństwa.

Jak się przed tym bronić? Do zabezpieczenia firmowych danych na smartfonach i tabletach służą systemy klasy Mobile Device Management (MDM). Na przykład w ofercie SAP jest to system Afaria, który pozwala na centralne zarządzanie urządzeniami mobilnymi w przedsiębiorstwie, zastosowanie polityki bezpieczeństwa (w tym polityki haseł, szyfrowania plików na sprzęcie przenośnym, a w przypadku zagubienia lub kradzieży urządzenia — na zdalne wyczyszczenie znajdujących się na nim danych).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Analiza w smartfonie