Ancymon, który chce na salony

Firmy Roberta Zagożdżona dorobiły się na rynku energii silnej pozycji i opinii agresywnych graczy. Teraz jedna idzie na giełdę. Obiecuje, że będzie grzeczna

Robert Zagożdżon stroni od mediów, nie znają go też główni konkurenci. Z oficjalnych materiałów można się m.in. dowiedzieć, że poważne pieniądze biznesmen zarobił na Słowacji i w Czechach, gdzie z powodzeniem działał na liberalizujących się rynkach energii i gazu.

MODEL, KTÓRY SIĘ SPRAWDZA:
Wyświetl galerię [1/2]

MODEL, KTÓRY SIĘ SPRAWDZA:

Robert Zagożdżon ma już na koncie stworzenie, rozwój i sprzedaż firm energetycznych na Słowacji, w Czechach i na Węgrzech. W Polsce znany jest głównie jako twórca i właściciel Energii dla firm i Energetycznego Centrum. Obie firmy należą do największych graczy na polskim rynku niezależnych sprzedawców prądu. Marek Wiśniewski

W Polsce też upodobał sobie rynek energetyczny. Założył kilka spółek sprzedażowych, które wycenia na 100 mln EUR. Najbardziej znane są dwie: Energetyczne Centrum (EC) i Energia dla firm (Edf, nie mylić z francuskim koncernem EDF). Edf Robert Zagożdżon chce teraz wprowadzić na giełdę, ale ciąży mu EC, które lubi w biznesie jazdę po bandzie.

Rozmowa z Robertem Zagożdżonem>>

Kary — kto ich nie ma

Opinia rynkowa na temat firm Roberta Zagożdżona jest jednoznaczna: to agresywni gracze. To opinia ogólna, a najczęściej dotyczy EC, które sprzedaje prąd i gaz odbiorcom indywidualnym. Siostrzana Edf, która celuje w odbiorców biznesowych, obrywa niejako rykoszetem. Zasięgnęliśmy języka w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz Urzędzie Regulacji Energetyki (URE).

UOKiK przekazał nam, że w 2012 r. skierował do sądu pozew przeciwko EC w sprawie uznania za niedozwolony jednego z zapisów stosowanych we wzorach umów. Natomiast w 2013 r. urząd nałożył na firmę 90 tys. zł kary za „niedozwolone działania związane ze sprzedażą energii w domach konsumentów”. Obecnie UOKiK prowadzi siedem postępowań przeciwko EC. Siostrzana Edf też przyciągnęła uwagę regulatora.

— Trwa postępowanie wyjaśniające w sprawie Energii dla firm. Chodzi o sposób zawierania umów z konsumentami. Spółka pozytywnie zareagowała na nasze zastrzeżenia, które skierowaliśmy w tzw. wystąpieniu miękkim — podało nam biuro prasowe UOKiK.

URE również ma z firmami Roberta Zagożdżona dużo zachodu. — Jeśli chodzi o sprzedaż energii elektrycznej, to w przypadku Edf i EC toczy się kilka postępowań, m.in. skargowych i rozstrzygających spory. W pojedynczych przypadkach zostały wydane decyzje administracyjne o nałożeniu kar. Sprawy są w toku, ponieważ firmy mają prawo do odwołania lub też już je wniosły — mówi Justyna Pawlińska, rzeczniczka URE.

Z gazem jest gorzej — pod koniec stycznia URE wszczął postępowanie administracyjnew sprawie cofnięcia EC koncesji na obrót tym paliwem. — Zachodzi podejrzenie, że koncesjonariusz wprowadzał odbiorców gazu w błąd, a także nie udzielał im rzetelnych informacji dotyczących ich uprawnień — informuje Justyna Pawlińska. Ujmując rzecz po ludzku: URE podejrzewa, na postawie skarg klientów, że EC sprzedawało gaz metodą „jestem z gazowni” w nadziei, że starsza pani się nie zorientuje, z kim i co podpisuje. EC deklaruje, że sprawę wyjaśni.

— A wielkie giełdowe firmy nie dostają kar? — kontruje poproszony o komentarz Mariusz Zawisza, były prezes PGNiG, niedawno powołany do rady nadzorczej Edf. Uwaga o tyle trafna, że PGNiG, państwowy gigant gazowy, był przez UOKiK kilkakrotnie karany za niewłaściwe zapisy w umowach z odbiorcami.

Sąsiedzi przez ścianę

Model działania EC i Edf nie byłby aż tak interesujący, gdyby nie to, że Edf zamierza sprzedać akcje w ofercie publicznej i wejść na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych. W sierpniu firma złożyła prospekt emisyjny w Komisji Nadzoru Finansowego, w listopadzie zaś zawiesiła postępowanie.

— Nadal planujemy ofertę publiczną. Chcemy włączyć do prospektu zaudytowane wyniki za 2016 r. i wyjść na rynek w najbardziej sprzyjającym momencie — wyjaśnia Wojciech Pomykała, prezes Energii dla firm. Dotychczasowe kontrowersje wokół Edf i siostrzanego EC nie są dla prezesa tajemnicą. Pracuje w Edf od marca 2016 r. i robi wiele, by zmienić kulturę korporacyjną i wizerunek.

— Po pierwsze, EC jest odrębną firmą i nie należy do grupy Edf. Po drugie, Edf całkowicie zmieniła sposób działania. Rynek się ucywilizował, a my nie jesteśmy już start-upem, tylko solidną firmą, która ma znaczącą skalę. Nie działamy agresywnie, tylko występujemy w roli doradcy klienta, stawiamy na długoterminową współpracę — tłumaczy Wojciech Pomykała. Rozdział Edf i EC nastąpił niedawno.

Krajowy Rejestr Sądowy wskazuje, że do końca stycznia 2017 r. prezesem EC był Wojciech Pomykała, co oznaczało unię personalną. Teraz prezesem EC jest inna osoba, ale Wojciech Pomykała jest w radzie nadzorczej EC, a obok niego zasiada jeden z nadzorców Edf i członkini jej zarządu. Wspólna pozostała też lokalizacja — jak wynika z tabliczek w warszawskim biurowcu, wszystkie firmy Roberta Zagożdżona rezydują na tym samym piętrze.

Konkurencja docenia

Nowy sposób działania Edf zakłada totalną zmianę sposobu obsługi klienta. Wojciech Pomykała podkreśla, że ściągnął do firmy nowych ludzi, głównie z dużych firm energetycznych i telekomunikacji. Z wieloma też się rozstał, o czym na rynku się mówi. Poza tym zmienił procedury sprzedaży i położył nacisk na utrzymanie klienta w portfelu, a nie tylko pozyskanie. To może być właściwa droga.

— Trudno zmienić model sprzedaży bez wymiany ludzi. Odejście od formuły agresywnej sprzedaży uważam za słuszne, bo rynek już się ucywilizował, a UOKiK i URE skutecznie wyznaczyły standardy — zauważa menedżer z konkurencyjnej firmy. Agresywna formuła sprzedaży i wejście na rynek gazu pozwoliły Edf w 2015 r. zwiększyć przychody o 100 mln zł, do 435 mln zł. Jakie będą efekty strategii „cywilizowanej” — zobaczymy w prospekcie, w wynikach 2016 r. — Wskaźnik utrzymania klienta wzrósł o 20 proc. — twierdzi Wojciech Pomykała.

Edf podaje, że w 2016 r. miała 13,3 tys. klientów biznesowych, którym sprzedała 700 GWh energii elektrycznej i ponad 1 TWh gazu.

— Sprzedaż energii to ok. 50 proc. naszych przychodów, gaz to ok. 40 proc., a reszta to nowe projekty, m.in. związane z audytami energetycznymi i rozwojem fotowoltaiki — mówi Wojciech Pomykała. Jeśli chodzi o perspektywy biznesowe, to polski rynek prądu jest już zliberalizowany, a konkurencja silna, co oznacza presję na marże. W gazie widać większe pole do popisu, bo rynkowi daleko do liberalizacji, ale dominujące PGNiG broni się dobrze.

— Rok 2017 będzie trudny dla niezależnych dostawców gazu. Wzrosły ceny na polskiej giełdzie, a to oznacza większą presję na marże małych sprzedawców, którzy zaopatrują się właśnie na tym rynku — mówi Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ. Dlatego Edf pracuje nad nowymi projektami, dołączy też wkrótce do oferty sprzedaż usług telekomunikacyjnych. Myśli także o rozpoczęciu działalności w segmencie dystrybucji energii elektrycznej.

Ciekawa i elastyczna

Edf nie ujawnia na razie, czy giełda ma być sposobem na pozyskanie pieniędzy na rozwój, czy na upłynnienie części akcji Roberta Zagożdżona. Wiadomo, że ostatnio firma zmieniła oferującego akcje — w miejsce Vestora wszedł Dom Maklerski BZ WBK. Wycenę trudno przewidzieć. Na rynku można usłyszeć, że w 2015 r. fiński koncern Fortum złożył Robertowi Zagożdżonowi ofertę przejęcia, ale właściciel jej nie przyjął. Wcześniej firma była badana przez PGE, ale oferta nie wpłynęła.

— Małe firmy, które konkurują z energetycznymi gigantami, są urozmaiceniem rynku i wyróżniają się elastycznością. To dla inwestora ciekawe — mówi Marek Buczak z Quercus TFI. Do ryzyka wizerunkowego zarządzający podchodzi z dystansem. — W razie wątpliwości inwestorzy będą oczekiwali dyskonta — zauważa Marek Buczak.

Właściciel, strateg, coach

Raczej nie angażuje się w biznes, dużo czasu spędza poza krajem — tak o Robercie Zagożdżonie mówią menedżerowie związani z Energią dla firm. Z materiałów zamieszczanych w mediach społecznościowych wynika, że biznesmen dużo podróżuje, lubi Azję. Koniec zeszłego roku spędził w Tajlandii, początek obecnego — w Indiach. Docenia korzyści płynące z medytacji, trenuje uważność (mindfulness), zajmuje go los naszej planety. Najczęściej przedstawia się jako coach, mentor i przedsiębiorca XXI wieku. Występuje publicznie, jest też autorem książki „Odkryj siebie”.

„Prawie wszystko, co w tych obszarach czynił [Robert Zagożdżon — red.], jest — w dzisiejszym świecie biznesu — wyjątkowe” — tak zrecenzował książkę Wojciech Eichelberger, psycholog. Pytany, jakim jest typem inwestora, biznesmen porównuje się do Richarda Bransona, charyzmatycznego twórcy Virgin Group, którego miał okazję poznać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Ancymon, który chce na salony