W kwietniu wytwórnia silników Andoria ma podpisać kontrakt na dostawę 2 tys. silników do rosyjskiej fabryki UAZ w Ulianowsku. Przedstawiciele spółki twierdzą, że nie będzie to ostatnie duże zamówienie.
Pod koniec kwietnia rozstrzygną się losy kontraktu na dostawy silników produkowanych przez Wytwórnię Silników Wysokoprężnych Andoria z Andrychowa dla rosyjskiej fabryki UAZ z Ulianowska. Będą one montowane w samochodach UAZ.
Według Adama Hankusa, prezesa WSW Andoria, spółka spodziewa się , że Rosjanie zamówią w tym roku co najmniej 2 tys. silników.
— Pertraktacje trwają. Wartość kontraktu zależeć będzie od wielkości zamówienia — wyjśnia Adam Hankus.
Nie chciał jednak ujawnić wartości spodziewanego kontraktu. Na polskim rynku andrychowskie silniki kosztują 12-16 tys. zł. Jednak przy dużych zamówieniach ich cena może spaść nawet o 15 proc.
Tegoroczny kontrakt otwiera drogę do następnych dostaw w latach następnych. Do tej pory Andoria sprzedawała na rynku rosyjskim nie więcej niż 500 silników rocznie. Jest już pewne, że w przyszłym roku Rosjanie również zamówią silniki w Andorii.
— Szacujemy, że otrzymamy zamówienie na przynajmniej 4 tys. silników — twierdzi Adam Hankus.
Dodaje, że część z nich będzie instalowana w nowych modelach UAZ przeznaczonych na eksport.
Rosyjski odbiorca daje dużą szansę na powodzenie restrukturyzacji Andorii. Obecnie zakład jest poważnie zadłużony (zarząd spółki nie ujawnia wysokości zadłużenia).
Według Adama Hankusa, największymi wierzycielami spółki są banki, ZUS oraz urząd skarbowy. Firma zalega także z płaceniem dostawcom podzespołów.
Od połowy 2002 r. w Andorii trzykrotnie zmieniał się zarząd, a zwolnienia grupowe doprowadzały do silnego konfliktu z załogą. Mediacji podejmowały się kilkakrotnie władze Andrychowa oraz samorząd wojewódzki. Kłopoty Andorii zaczęły się po upadku Daewoo Motor Polska (DMP), głównego akcjonariusza spółki i głównego odbiorcy andrychowskich silników.
Zarząd Andorii chce przeprowadzić restrukturyzacje zakładu i przeprowadzić postępowanie układowe z wierzycielami. Wniosek w tej sprawie zostanie rozpatrzony przez sąd prawdopodobnie na początku kwietnia.
— Jesteśmy już po kontroli bilansu i przekazujemy do sądu ostatnie dane — mówi Adam Hankus.
Plany restrukturyzacyjne przewidują, że z zakładu zostanie wyodrębnionych kilka spółek, a zatrudnienie ma się zmniejszyć o 20 proc. Obecnie w Andorii pracuje 1200 pracowników. Wartość księgowa Andorii jest szacowana na 80 mln zł.