ANIMEX WSPOMOŻE UPADAJĄCY ZAKŁAD

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2000-11-10 00:00

ANIMEX WSPOMOŻE UPADAJĄCY ZAKŁAD

Na razie nie widać pozytywnych efektów restrukturyzacji

NWZA Zakładów Mięsnych Przylep, spółki postawionej w stan likwidacji, zdecydowało o emisji nowych akcji, które obejmie kontrolujący ten zakład Animex. Próby uzdrowienia w tej formie warszawskiego holdingu zaskoczyły anali- tyków.

Animex, a raczej jego główny inwestor, którym jest amerykański Smithfield Foods, w tym roku energicznie zabrał się za porządki w zakładach należących do warszawskiej spółki.

Otwarta furtka

Ostatnio zdecydowano się na podniesienie kapitału akcyjnego o 14 mln zł w ZM Przylep. Podwyższenie ma nastąpić poprzez niepubliczną emisję 7 909 605 akcji zwykłych imiennych serii D, wartości 1,77 zł każda. Wszystkie akcje obejmuje Animex. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby wcześniej nie zdecydowano się na postawienie w stan likwidacji ZM Przylep.

— Podnoszenie kapitału w spółce, która jest w stanie likwidacji, to jedynie dokładanie pracy syndykowi — uważa Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao SA.

Według przedstawicieli Animexu, w niczym to nie zmienia faktu, że spółka będzie likwidowana. Dokapitalizowanie zakładu ma zapewnić pozostawienie go w takim stanie, by w momencie nadejścia sprzyjających warunków produkcja została wznowiona.

Bez pomysłu

Analitycy nie ukrywają, że Smithfield Foods od momentu wejścia do struktur Animexu próbuje bezskutecznie wyprowadzić przejęte zakłady na prostą. Jednak na razie brakuje wymiernych efektów. W opinii fachowców rynku mięsa, Amerykanie nie ustrzegli się też błędów, a przenoszenie wzorców zarządzania ze Stanów Zjednoczonych nie do końca sprawdza się w naszej rzeczywistości.

— Przede wszystkim Amerykanie muszą mieć pomysł, w jakim kształcie i jak ma działać warszawski holding. To, co w tej chwili robi Animex, raczej nie wygląda na konsekwentne realizowanie strategii. Bardziej przypomina chaotyczne ruchy. Uważam, że same środki, jakie spółka dostaje na restrukturyzację, to nie wszystko. Trzeba jeszcze umieć je spożytkować — uważa Bogna Sikorska.

Czas na redukcje

Z pewnością spółka dysponuje dużym zapleczem finansowym, za którym stoi amerykański gigant. Smithfield Foods obiecał, że na restrukturyzację wyłoży co najmniej 50 mln USD, a porządki w obrębie całej warszawskiej grupy powinien sfinalizować pod koniec 2001 roku. Proces uzdrawiania zakładów rozpoczęto od zwiększania w nich środków na kapitał obrotowy, a ma zakończyć się na inwestycjach związanych z udoskonalaniem produkcji. Jednak restrukturyzacja nie tylko wiąże się z procesami inwestycyjnymi. To również, a może przede wszystkim, redukowanie kosztów. Z tym wiążą się redukcje zatrudnienia. Dla przykładu — w zakładach w Rawie Mazowieckiej, którym groziło bankructwo, z około 900 osób zatrudnionych pozostanie jedynie 50. Jednak właściciele spółki nie przekreślają jej pozycji na mapie polskich zakładów mięsnych, tak zresztą jak ZM Przylep.

W ocenie specjalistów, restrukturyzacja prowadzona przez Animex nie skończy się tylko na radykalnym cięciu kosztów. Możemy spodziewać się zamykania poszczególnych zakładów. Takim kandydatem jest właśnie ZM Przylep.