Pięć działających w Niemczech firm: Deutsche Post, Deutsche Telekom, Procter Gamble, L’Oreal i Mydays weźmie jesienią udział w przedsięwzięciu, w którym kandydaci będą się mogli ubiegać się o pracę, wysyłając anonimowe CV — podaje Money.pl. O zaproszeniu na rozmowę kwalifikacyjną ma decydować podanie, które nie będzie zawierało zdjęcia, nazwiska ani danych dotyczących wieku, płci i pochodzenia. Akcja potrwa rok, a jej wyniki zostaną ocenione przez ekspertów. Firmy, które biorące udział w eksperymencie, mają już podobne doświadczenia z innych krajów. W 2009 r. testy z anonimowymi CV ruszyły także we Francji.

Lekarstwo
— Przypadki dyskryminacji ze względu na wiek, płeć czy pochodzenie są problemem, dlatego cieszy każda inicjatywa zmierzająca do przeciwdziałaniu temu zjawisku. W Polsce i w większości krajów UE są regulacje przeciwdziałające dyskryminacji w zatrudnieniu. U nas niedozwolone jest podawanie w ogłoszeniach o pracę płci lub idealnego wieku poszukiwanej osoby — informuje Michał Młynarczyk, dyrektor zarządzający firmy doradztwa personalnego Hays Polska.
Ale ten zakaz pracodawcy sprytnie omijają. Wystarczy wymagać konkretnej liczby lat doświadczenia, która sugeruje pułap wieku.
— W niektórych krajach zaostrzono także te zapisy i pracodawcom, którzy w ogłoszeniach wskazują pośrednio preferowany wiek, płeć czy rasę kandydata, grożą kary. Są też kraje, które wprowadziły zakaz selekcji CV na podstawie informacji mogących wskazywać płeć czy wiek kandydata. W praktyce kandydat może takie dane przedstawić, gdy stara się o pracę bezpośrednio w firmie, ale agencja rekrutacyjna, przesyłając to samo CV do pracodawcy, jest prawnie zobowiązana do usunięcia zdjęcia, wieku czy elementów wskazujących na płeć i pochodzenie rasowe kandydata — informuje Michał Młynarczyk.
Co robić
Paweł Gniazdowski, szef DBM Polska, twierdzi, że taki eksperyment w Polsce nie byłby możliwy, bo brak nazwiska w CV uznano by za niezrozumiałą ekstrawagancję. Pozostałe elementy niemieckiego eksperymentu są już w Polsce stosowane.
— W międzynarodowych korporacjach brak w CV zdjęcia, informacji o wieku czy o stanie cywilnym już bardzo nie dziwi, choć większość kandydatów wciąż je zamieszcza — mówi Paweł Gniazdowski.
Jego zdaniem unikanie prywatnych informacji w życiorysie zawodowym wynika z przejmowania standardów anglosaskich.
— Zamieszczanie zdjęcia i szczegółowych danych osobistych jest pokłosiem europejskiej tradycji kwestionariuszy osobowych, bardzo obecnej w tradycyjnie bardziej regulowanych i biurokratycznych gospodarkach. W bardziej liberalnych gospodarczo społeczeństwach, gdzie rola państwa i jego zwyczajów jest mniejsza, CV jest bardziej traktowane jako swego rodzaju druk marketingowy kandydata, co dopuszcza dowolność w doborze zamieszczanych informacji — twierdzi Paweł Gniazdowski.
Recepta
Michał Młynarczyk twierdzi, że rozwiązanie problemu dyskryminacji podczas rekrutacji tkwi w postawie zarządów firm i kadry zarządzającej.
— To menedżerowie wyższych szczebli powinni wymagać od podwładnych kierowania się przy wyborze pracowników kompetencjami, a nie uprzedzeniami. Firmy, które nie będą zatrudniały najbardziej kompetentnych kandydatów, zostaną wyparte w grze rynkowej przez te, które korzystają z najbardziej uzdolnionych pracowników o najlepszych kompetencjach. Przecież największym kapitałem firm przyszłości są i będą ludzie — dodaje dyrektor Hays Polska.
Według informacji Federalnej Agencji Przeciwdziałania Dyskryminacji (ADB) na dyskryminację narzekają przede wszystkim kobiety. Uważają, że bez podawania w CV informacji o liczbie dzieci miałyby większe szanse zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną. Skarżą się również starsi ludzie, którzy nie są zapraszani na rozmowy, chociaż mają wymagane kwalifikacje.