Zagrożenie jest realne, dlatego do akcji zamierza wkroczyć Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), której dyrektor ostrzega o niebezpieczeństwie ze strony Anonymousa.
Keith Alexander, dyrektor NSA, oświadczył, iż haktywiści nie zostali jeszcze dodani do listy potencjalnych zagrożeń, ale wyraził obawy dotyczące bezbronności kraju wobec cybernetycznego ataku.
Ekspercie bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni przyznają, że zagrożenie w sieci jest ogromne i umacniają systemy zabezpieczeń by zapobiec cyfrowej katastrofie.
Anonymous skomentował obawy dyrektora NSA za niedorzeczność.

