Spółka rozwija eksport i ma się czym chwalić. Rozwiąże też problem akcji własnych.
Toruński Apator zamierza wreszcie uregulować kwestię akcji, które są w posiadaniu jego spółki zależnej Apator Mining. Chodzi o pakiet 18,7 proc. papierów, które uczestniczą w corocznej wypłacie dywidendy. Przypadek jest kontrowersyjny, ponieważ część inwestorów uważa, że spółka zależna nie ma prawa pobierać dywidendy od spółki-matki. Sprawa otarła się już o sąd, który w pierwszej instancji wydał decyzję korzystną dla Apatora. Uznał, że dywidenda jest wypłacana zgodnie z prawem.
— Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że akcjonariuszy denerwuje ta kwestia. Dlatego zamierzam ją rozwiązać w przyszłym roku. Sprzedaż tych akcji nie wchodzi w grę, ponieważ przeciwny temu jest Pioneer, czyli nasz główny akcjonariusz. Zdecydujemy się najprawdopodobniej na umorzenie papierów — zapowiada Janusz Niedźwiecki, prezes Apatora.
To oznacza, że Apator nie wykorzysta tych walorów do sfinansowania przejęć. Ale takie transakcje i tak są planowane, a w grę wchodzą firmy krajowe i zagraniczne.
— Przejęciami interesuje się głównie nasza spółka zależna Powogaz. Szuka spółek świadczących usługi m.in. na rzecz spółdzielni, deweloperów, ale także spółek produkcyjnych — polskich i zagranicznych — mówi Janusz Niedźwiecki.
Tymczasem Apator konsekwentnie pracuje nad rozwojem eksportu. Nie ma wyjścia — polski rynek mierników nie jest wystarczająco chłonny.
— Prowadzimy właśnie rozmowy na temat wejścia na kilkanaście nowych rynków afrykańskich, a także na Węgry i do Skandynawii — ujawnia Janusz Niedźwiecki.
Szczególnie zadowolony jest z obrotów z krajami afrykańskimi, czyli obecnie z Burundi i Sierra Leone.
— Sprzedajemy tam więcej, niż kiedykolwiek w Polsce — mówi Janusz Niedźwiecki.
Apator pracuje też nad rynkiem rosyjskim i jest bliski podpisania dużej umowy na dostawę wodomierzy w przyszłym roku.
— Spodziewam się, że w przyszłym roku rynek wodomierzy w Rosji będzie się dobrze rozwijać — przewiduje Janusz Niedźwiecki.
Przyszłoroczne wyniki finansowe też widzi w jasnych barwach. Grupa może generować 400 mln zł przychodów, a zysk netto powinien wynieść nie mniej niż 45 mln zł. Tegoroczna prognoza (obniżona kilka dni temu) mówi o 360 mln zł sprzedaży i 32 mln zł zysku netto.