Apator umorzy część akcji

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 20-11-2009, 00:00

Spółka rozwija eksport i ma się czym chwalić. Rozwiąże też problem akcji własnych.

Spółka rozwija eksport i ma się czym chwalić. Rozwiąże też problem akcji własnych.

Toruński Apator zamierza wreszcie uregulować kwestię akcji, które są w posiadaniu jego spółki zależnej Apator Mining. Chodzi o pakiet 18,7 proc. papierów, które uczestniczą w corocznej wypłacie dywidendy. Przypadek jest kontrowersyjny, ponieważ część inwestorów uważa, że spółka zależna nie ma prawa pobierać dywidendy od spółki-matki. Sprawa otarła się już o sąd, który w pierwszej instancji wydał decyzję korzystną dla Apatora. Uznał, że dywidenda jest wypłacana zgodnie z prawem.

— Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że akcjonariuszy denerwuje ta kwestia. Dlatego zamierzam ją rozwiązać w przyszłym roku. Sprzedaż tych akcji nie wchodzi w grę, ponieważ przeciwny temu jest Pioneer, czyli nasz główny akcjonariusz. Zdecydujemy się najprawdopodobniej na umorzenie papierów — zapowiada Janusz Niedźwiecki, prezes Apatora.

To oznacza, że Apator nie wykorzysta tych walorów do sfinansowania przejęć. Ale takie transakcje i tak są planowane, a w grę wchodzą firmy krajowe i zagraniczne.

— Przejęciami interesuje się głównie nasza spółka zależna Powogaz. Szuka spółek świadczących usługi m.in. na rzecz spółdzielni, deweloperów, ale także spółek produkcyjnych — polskich i zagranicznych — mówi Janusz Niedźwiecki.

Tymczasem Apator konsekwentnie pracuje nad rozwojem eksportu. Nie ma wyjścia — polski rynek mierników nie jest wystarczająco chłonny.

— Prowadzimy właśnie rozmowy na temat wejścia na kilkanaście nowych rynków afrykańskich, a także na Węgry i do Skandynawii — ujawnia Janusz Niedźwiecki.

Szczególnie zadowolony jest z obrotów z krajami afrykańskimi, czyli obecnie z Burundi i Sierra Leone.

— Sprzedajemy tam więcej, niż kiedykolwiek w Polsce — mówi Janusz Niedźwiecki.

Apator pracuje też nad rynkiem rosyjskim i jest bliski podpisania dużej umowy na dostawę wodomierzy w przyszłym roku.

— Spodziewam się, że w przyszłym roku rynek wodomierzy w Rosji będzie się dobrze rozwijać — przewiduje Janusz Niedźwiecki.

Przyszłoroczne wyniki finansowe też widzi w jasnych barwach. Grupa może generować 400 mln zł przychodów, a zysk netto powinien wynieść nie mniej niż 45 mln zł. Tegoroczna prognoza (obniżona kilka dni temu) mówi o 360 mln zł sprzedaży i 32 mln zł zysku netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu