Apel o kompromis ws. PKO BP

ET
opublikowano: 2009-06-30 13:13

Jaka byłaby legitymacja nadzorcy, gdyby PKO BP wypłacił dywidendę? Jaki przykład dajemy innym bankom? – pyta prof. Jerzy Osiatyński.

Prof. Osiatyński, były członek rady nadzorczej (do kwietnia tego roku), w której reprezentował PZU na walnym, wystąpił w charakterze akcjonariusza. Zaproponował inne spojrzenie na dywidendę.

- Przeszkadza mi to, że główną ofiarą propozycji jest zarząd. Jeśli przymknę oczy, to prędzej wyobrażam sobie sytuację, że to głównie gracze, Ministerstwo Skarbu i Ministerstwo Finansów, porozumieli się ze sobą. Spojrzę jednak na wypłatę dywidendy z innej perspektywy – mówił Jerzy Osiatyński.

Wyjaśnił, że jest to punkt widzenia interesu spółki, ale w pewnym sensie też interesu państwa.

- Wydaje mi się, że propozycja, która wydaje mi się była uzgodniona między głównymi zainteresowana, zmieniała się. Ale z punktu widzenia sektora, jaki sygnał by wpłynął, gdyby walne zdecydowało o przekazaniu zysku na dywidendę? Jaka byłaby legitymacja nadzoru w stosunku do innych banków, który mówi nie macie wypłacać dywidendy, ale wzmacniać kapitały? Jaki przykład dajemy innym bankom? – pytał prof. Osiatyński.

Z punktu widzenia akcjonariuszy projekt wypłaty dywidend jest dobry, bo każdemu, kto ma akcje spółki, zależy na udziale w zysku.

- Ale nas interesuje też, jaka będzie dywidenda w tym roku i następnych. I czy wypłata dywidendy nie osłabi pozycji konkurencyjnej banku. Wydaje mi się, ze powinniśmy szukać jakiegoś kompromisowego rozwiązania, który zapewniałby jakąś wypłatę dywidendy, bo rynek ocenia spółki według tego, jaką dywidendę płacą. Ale równocześnie, żeby bank utrzymał pozycję, którą zawdzięczamy temu zarządowi, zawdzięczamy prezesowi Pruskiemu – powiedział prof. Osiatyński.

Wolta o 100 proc.

- Ja nie mam takiego dobrego zdania o zarządzaniu bankiem, szczególnie w ostatnim okresie. Agencja Moody’s powołując się na plany dywidendy i dokapitalizowania obniżyła rating finansowy banku i to dosyć znacznie z perspektywą negatywną. Zarząd popełnił kardynalne błędy. Jeśli potrzebuje kapitału, nie wypłaca dywidendy. Sprzężenie dywidendy z planem podniesienia kapitału to są plany złe, które szkodzą bankowi – powiedział Jerzy Bielewicz, szef Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek.

Przypomniał, że zarząd deklarował z końcem ub.r., że nie będzie wypłacał dywidendy.

- Pytam, co zmieniło się między grudniem i czerwcem. Zarząd zrobił woltę o 100 proc. i to w tak znaczącej sprawie, jak dywidenda. Wbrew KNF, NBP i radzie nadzorczej. Nawet sami ministrowie wypowiadali się przeciwko. Całe zamieszanie wpływa na to, jak rynek postrzega bank. Wydaje mi się, że zarząd w decyzji wypłaty dywidendy nie jest integralny, ale ma inne pobudki, które chciałbym poznać – powiedział Bielewicz.

Wiceszefowa PiS w roli akcjonariusza

Zgodnie z zapowiedziami, na walne przybyła Aleksandra Natalii Świat, wiceprzewodnicząca PiS. Zabrała głos jako jeden z akcjonariuszy, którym stała się niedawno, nabywając akcje banku za 1,2 tys. zł.

Pani poseł w pełni zgodziła się z decyzją rady nadzorczej PKO BP, która negatywnie zaopiniowała plan wypłatę dywidendy i podział zysku, zwracając uwagę na szereg ryzyk.

Aleksander Natali-Świat wyliczyła zagrożenia dla współczynnika wypłacalności i ryzyko rozwodnienia akcji.

Wiceszefowa PiS pytała, czy skarb państwa nie obawia się utraty kontroli nad bankiem.

Możesz zainteresować się również: